Wystąpienie Posła Ślusarczyka w dniu 14 marca
SEJM RP/r.w. | 2006-03-15 04:27:45
1. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania prawidłowości i efektywności działania Prezesa Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego jako organów nadzoru bankowego oraz Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego w latach 1989-2006, a także Zarządu NBP i prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, oraz odpowiedzialności poszczególnych osób w ramach tych podmiotów za obecną strukturę systemu bankowego (druk nr 400).
2. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym oraz działań organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego w zakresie wydawania zezwoleń na przekształcenia kapitałowe w sektorze bankowym, w latach 1989-2006 (druk nr 401).
Poseł Piotr Ślusarczyk:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Liga Polskich Rodzin przedstawić projekt uchwały Sejmu Rzeczypospolitej w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym oraz działań organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego w zakresie wydawania zezwoleń na przekształcenia kapitałowe w sektorze bankowym w latach 1989-2006.
Zgodnie z zakładanym projektem, na podstawie art. 111 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1 i 2 ustawy z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej, do zakresu działania komisji proponowanej przez wnioskodawców będzie należało: po pierwsze, badanie działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym w latach 1989-2006, a także innych osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe; po drugie, badanie działań organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego w zakresie ich udziału w procedurach i procesach przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym; po trzecie, badanie dotychczasowej pracy pracowników Ministerstwa Skarbu Państwa i innych ministerstw właściwych przedmiotowo oraz organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego odpowiedzialnych za nadzór i prywatyzację banków; następnie badanie działań osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe w zakresie określonym w art. 1 i ostatnia sprawa - sprawdzanie możliwości wpływania przez osoby prywatne i podmioty gospodarcze na działalność podmiotów wymienionych w pkt 1 i 4.
Jednocześnie zaznaczamy, iż w skład komisji powinno wchodzić 11 członków, wybranych zgodnie z ustawą o sejmowej komisji śledczej.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiany projekt uchwały o powołaniu sejmowej komisji śledczej nie może być rozpatrywany bez analizy wydarzeń oraz przemian społeczno-gospodarczych, jakie miały miejsce po 1989 r. Otóż po upadku komunizmu Polska weszła na drogę reform, które miały przekształcić funkcjonujący wówczas system centralnego planowania gospodarki w system wolnorynkowy. Duże nadzieje związane z otwarciem granic, możliwości inwestowania prywatnego kapitału, także przypływ kapitału zagranicznego miały wpłynąć na przyspieszenie tego procesu. Wielkie nadzieje wiązaliśmy również z prywatyzacją niemałego przecież majątku państwowego będącego spuścizną po poprzednim okresie, ale wypracowanego przez wszystkich Polaków. Z radością przyjmowaliśmy zapowiedzi o planowanym uwłaszczeniu naszych obywateli, korzystaniu z owoców prywatyzacji oraz współdecydowaniu całego narodu w zarządzaniu tymi składnikami majątkowymi. Wkrótce jednak te nadzieje stały się tylko wirtualnym bytem. Okazało się bardzo szybko, że Polacy nie mają żadnego wpływu na to, co się dzieje z ich majątkiem, a władza zupełnie nie liczy się z interesami ogółu społeczeństwa. Prawdziwą plagą byli słynni likwidatorzy, drobni spekulanci, a słowa ˝restrukturyzacja przedsiębiorstwa˝ powodowały raczej strach pracowników, niż zapowiadały rzeczywistą perspektywę poprawy sytuacji bytowej ich i ich firm. Ale jak się później okazało, to nie ci drobni spekulanci stanowili największe zagrożenie dla interesów ekonomicznych naszego kraju. Tym zagrożeniem byli przede wszystkim sprawujący władzę, kolejne ekipy rządzące, które w zaciszu swoich gabinetów dokonywały niejasnych transakcji gospodarczych, wyprzedając majątek narodowy Polaków praktycznie za bezcen.
Prywatyzacja majątku narodowego prawie zawsze odbywała się z naruszeniem interesu narodowego bądź niezgodnie z nim. Pozbyliśmy się majątku wartego wiele miliardów dolarów, a poziom życia Polaków znacząco się nie poprawił. Beneficjentami prywatyzacji okazywały się kliki przestępców i skorumpowanych polityków. Społeczeństwo nic z tego nie otrzymało. Kolejne afery związane z FOZZ, prywatyzacją hut stali, cementowni, Domów Towarowych Centrum, sektora teleinformatycznego, przemysłu paliwowego prawie zawsze wzbudzają emocje ze względu na niejasność ich kulisów.
Z tych wszystkich prywatyzacji jednak chyba największe emocje wzbudza prywatyzacja polskiego sektora bankowego - największe, ponieważ dotyczyła oszczędności wszystkich Polaków i decydowała tak naprawdę o stopniu zamożności naszych rodaków. To, co się stało z polskim sektorem bankowym, to prawdziwa patologia - niejasne łączenie banków, brak kontroli ze strony państwa nad sektorem bankowym, a przede wszystkim praktycznie całkowite dopuszczenie kapitału zagranicznego do tej sfery życia społeczno-gospodarczego, bez żadnej koncepcji, bez planów, bez jakichkolwiek merytorycznych kryteriów.
Zastanawiające w tym punkcie jest to, jaką rolę w tym procesie prywatyzacyjnym banków, oprócz ministrów odpowiedzialnych za Skarb Państwa, odegrał Narodowy Bank Polski oraz Komisja Nadzoru Bankowego.
W naszej opinii Narodowy Bank Polski nie przeciwstawił się dotychczasowej szkodliwej polityce wyprzedaży polskich banków przez kolejne rządy. W rezultacie sektor finansowy w Polsce został opanowany przez zagraniczne grupy kapitałowe realizujące własną politykę, nierzadko sprzeczną z interesem gospodarczym Polski.
Komisja Nadzoru Bankowego nadzoruje funkcjonowanie wszystkich banków, w szczególności kontroluje stopień przestrzegania przez banki norm ostrożnościowych. W przeszłości nie zawsze wywiązywała się prawidłowo z tego zadania. Jaskrawym tego przykładem był brak należytego nadzoru nad zakupem PZU przez BIG Bank Gdański SA. Nie trzeba chyba przypominać o aferze związanej z prywatyzacją Banku Śląskiego, przez którą setki tysięcy Polaków straciło swoje oszczędności. Warto również wspomnieć o przekazaniu przez prezesa Narodowego Banku Polskiego praktycznie za darmo pakietu kontrolnego jedynego banku rolniczego - stworzonego przez rolników i dla rolników - grupie kapitałowej związanej z Bankiem Śląskim. Wszystkie te nieprawidłowości i niejasności muszą być wyjaśnione, a osoby ich winne muszą ponieść należytą konsekwencję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Liga Polskich Rodzin w swojej kampanii mówiła o wielkiej komisji śledczej, która zbada proces prywatyzacyjny ostatnich 16 lat, wzbudzający wiele wątpliwości i pytań. Jak wszyscy wiemy, na gruncie Konstytucji Rzeczypospolitej nie jest w dniu dzisiejszym możliwe powołanie tak dużej ogólnej komisji. Nasza propozycja w związku z tym idzie w kierunku powołania kilku komisji śledczych, które będą zajmowały się prywatyzacją poszczególnych sektorów gospodarki. Według naszej opinii powinniśmy rozpocząć od badania prywatyzacji sektora bankowego, który praktycznie został wyprzedany i oddany w ręce inwestorów zagranicznych, a często odbywało się to w niezbyt klarownych warunkach. Ze względu na odczucia społeczne i interes ekonomiczny Polaków wydaje się to działanie uzasadnione.
Nie należy jednak ukrywać, iż bezpośrednią przyczyną, która skłania nas do zgłoszenia projektu uchwały w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania działania ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym oraz działań organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego, jest działanie, jakie podjął prezes Narodowego Banku Polskiego pan Leszek Balcerowicz na posiedzeniu Komisji Nadzoru Bankowego w ubiegłym tygodniu, na którym, działając jako przewodniczący, wyprosił przedstawiciela ministra finansów.
Chcemy podkreślić, iż bank centralny powinien być instytucją niezależną od rządu. Suwerenność w realizacji polityki monetarnej sprzyja bowiem równowadze finansowej gospodarki. Niezależny od nacisków politycznych bank centralny jest bowiem w stanie przeciwstawić się pokusie inflacyjnej emisji pieniądza. Kreacja pieniądza do gospodarki powinna być dostosowana do jej rzeczywistego zapotrzebowania na środki pieniężne, a nie do finansowania deficytu budżetowego. Tego rodzaju polityka pieniężna prowadzi bowiem do emisji pustego pieniądza, do nadmiernej jego podaży i do hiperinflacji. To właśnie dlatego racjonalne kształtowanie obiegu pieniężnego jest podstawowym zadaniem Narodowego Banku Polskiego. Polityka Narodowego Banku Polskiego w okresie transformacji sprzyjała ograniczeniu inflacji i umocnieniu siły nabywczej waluty polskiej. Jednak była to tylko część zadań stojących przed centralną instytucją monetarną państwa.
Obowiązkiem NBP jest również kształtowanie polityki kredytowej banków i aktywności gospodarczej przedsiębiorstw w taki sposób, aby w kraju istniało pełne zatrudnienie i stan optymalnego wykorzystania zdolności produkcyjnych. Trzeba bardzo wyraźnie podkreślić, że Narodowy Bank Polski nie wywiązywał się należycie z tego zadania. Prowadził politykę wysokich stóp procentowych, ograniczając dostęp przedsiębiorstw do kredytów bankowych. Była to polityka bardzo restrykcyjna. (Oklaski) Tymczasem kredyty banków komercyjnych są ważnym źródłem zasilania finansowego przedsiębiorstw i stymulatorem wzrostu inwestycji.
Ponadto zadaniem banku centralnego jest umocnienie kapitałowe tych banków, które pozostały własnością państwa. W rękach narodu polskiego powinny postać: Bank Gospodarstwa Krajowego, Powszechna Kasa Oszczędności BP, Bank Pocztowy. Państwo powinno uczynić wszystko, aby odzyskać pakiet większościowy w Banku Gospodarki Żywnościowej i w Banku Ochrony Środowiska. Powyższe banki powinny być dużymi, uniwersalnymi, silnymi kapitałowo instytucjami finansowymi, zdolnymi do konkurowania z potężnymi bankami zagranicznymi. (Oklaski)
(Poseł Marek Kotlinowski: Tak jest.)
Istnienie państwowego sektora bankowego warunkuje realizację interesów gospodarczych Polski, umożliwia prowadzenie polityki kredytowej zgodnie z wytyczonymi kierunkami rozwoju gospodarczego, sprzyja oddziaływaniu państwa na stan aktywności gospodarczej oraz wspieraniu przez nie sektora eksportowego. Zachowanie polskiego sektora bankowego jest też warunkiem stabilności całego systemu finansowego.
Tym dziwniejsze wydaje się zachowanie pana prezesa Balcerowicza na posiedzeniu Komisji Nadzoru Bankowego w ubiegłym tygodniu i pozbawienie rządu polskiego wpływu na bardzo ważne transakcje. Takie praktyki powinny stać się przedmiotem działalności naszej komisji, a temat zachowania pana Balcerowicza wymaga szerszego omówienia, tak aby opinia publiczna zrozumiała, na czym polega konflikt. Należy również o tym wspomnieć, gdyż od kilku dni mówimy o ewentualnym wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu pana prezesa Leszka Balcerowicza. Jest to wniosek uzasadniony i dla przejrzystości, a nade wszystko praworządności życia publicznego wręcz niezbędny. (Oklaski)
Aby nie powtarzać dyskusji, jaka przetoczyła się przez Sejm w ubiegły piątek, tylko przypomnę, że w dniu 8 marca 2006 r., działając jako przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego, pan Leszek Balcerowicz wydał postanowienie o wyłączeniu pana Cezarego Mecha, wiceprzewodniczącego Komisji Nadzoru Bankowego, z prowadzonych przez KNB postępowań w sprawie zezwolenia na wykonywanie prawa głosu na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Banku BPH, BPH Banku Hipotecznego oraz Banku Rozwoju Energetyki i Ochrony Środowiska Megabank w likwidacji. Postanowienie to zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa i doprowadziło do pozbawienia przedstawiciela ministra finansów ustawowo zagwarantowanego udziału w postępowaniu.
Leszek Balcerowicz powoływał się na przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące instytucji wyłączenia członka organu kolegialnego z powodu wystąpienia okoliczności, które mogą wywoływać wątpliwości co do jego bezstronności. Stwierdzić należy, iż ze względów formalnoprawnych nie jest możliwe zastosowanie instytucji wyłączenia członka KNB z tego tylko powodu, iż reprezentuje on pogląd podmiotu, który go do Komisji Nadzoru Bankowego wydelegował. Przepis Prawa bankowego nakazuje bowiem jedynie odpowiednie stosowanie przepisów K.p.a., odpowiednie, a zatem uwzględniające specyfikę regulacji przepisów bankowych. Nie można więc zastosować przepisu K.p.a. bez rozważania kwestii odmiennej regulacji w Prawie bankowym i ustawie o NBP. Pogląd ten zresztą wprost wynika z brzmienia art. 11 Prawa bankowego.
Ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z pewną szczególną regulacją, zupełnie odmienną od standardowych regulacji K.p.a. Kodeks ten bowiem normuje podstawowe postępowanie administracyjne, w którym organ kolegialny to albo zarząd powiatu, województwa, albo też samorządowe kolegium odwoławcze. Zasadniczą różnicą pomiędzy tymi organami a KNB jest fakt, że wszyscy ich członkowie są powoływani w sposób identyczny. Ich pozycja jako kolegiatów jest w zasadzie taka sama, nie reprezentują oni jakiegoś innego podmiotu, nie są związani żadnymi wytycznymi poza przepisami prawnymi.
Zupełnie inaczej kwestia ta wygląda w przypadku Komisji Nadzoru Bankowego. Ustawodawca przewidział szczególny tryb powoływania jej członków - powoływanie przez uprawnione podmioty - lub też członkostwo ex officio. Szczególnie ten drugi tryb, polegający na automatycznym członkostwie danej osoby z racji zajmowania określonego stanowiska, wskazuje na wolę ustawodawcy powiązania pracy w Komisji Nadzoru Bankowego z obowiązkami i interesami wynikającymi na przykład z funkcji ministra finansów czy też generalnego inspektora nadzoru bankowego.
Mało tego, można sobie wyobrazić, że interesy poszczególnych podmiotów delegujących będą w konkretnej sprawie sprzeczne. W takim przypadku nie można uznać, iż jeden z członków Komisji Nadzoru Bankowego, przewodniczący, mógłby samodzielnie wyłączyć z postępowania innego członka, gdyż stanowiłoby to ogromne pole do naruszeń, szczególnie w wypadku, gdy od postanowienia nie przysługuje zażalenie, a przy tym naruszałoby to ustawowe uprawnienia innego organu konstytucyjnego do zasiadania w KNB. Mając powyższe na względzie, stwierdzić należy, iż w przedmiotowej sprawie nie będzie miał zastosowania przepis art. 27 Kodeksu postępowania administracyjnego, a zatem postępowanie o wyłączenie Cezarego Mecha przez Pana Leszka Balcerowicza nie miało żadnych prawnych podstaw. (Oklaski)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nawet gdybyśmy jednak przyjęli pogląd przeciwny i uznali, że wyłączenie członka Komisji Nadzoru Bankowego jest możliwe, to należy stwierdzić, iż działanie Leszka Balcerowicza naruszyło przepisy prawa materialnego. Absolutnie błędny jest bowiem pogląd, iż członek Komisji Nadzoru Bankowego nie może reprezentować i prezentować w komisji stanowiska organu, który go wydelegował lub który reprezentuje. Skoro ustawodawca uznał, iż zasadne jest, aby w komisji zasiadał minister finansów lub jego przedstawiciel, to trudno twierdzić, że osoba taka winna być oderwana od polityki rządu i kierować się bliżej nieokreślonymi zasadami. W ogóle w całej działalności pana prezesa Leszka Balcerowicza widać ogromną tendencję do mitologizowania samodzielności NBP, rozumianej czasem wręcz jako opozycyjność do rządu. Zdaniem wnioskodawców brak jest podstaw prawnych do takiego rozumienia misji i celów działania banku centralnego. Skoro ustawodawca uznał, że w skład Komisji Nadzoru Bankowego powinien wchodzić minister finansów, to trudno twierdzić, że nie może on prezentować stanowiska rządu.
Podstawą wyłączenia pana Cezarego Mecha były wątpliwości co do jego bezstronności, które wystąpiły u Leszka Balcerowicza po lekturze artykułów prasowych, w których minister Mech oświadczał, iż jest przeciwnikiem wydania pozytywnej decyzji przez KNB. Pomijając już kwestię, że artykuł nie był autoryzowany, co zresztą przyznał pan Balcerowicz, stwierdzić należy, że niepodobieństwem jest wymaganie od ministra finansów zasiadającego w Komisji Nadzoru Bankowego, aby nie realizował zaleceń Rady Ministrów. Nie można bowiem wymagać od ministra finansów takiego samego rodzaju obiektywizmu, jak np. od sędziego. Minister i urzędnicy niższego szczebla są konstytucyjnie zobowiązani do ochrony interesów Skarbu Państwa. Jest to nakaz bezwzględny niezależnie od tego, czy dana osoba działa w trakcie obrad Rady Ministrów, czy też Komisji Nadzoru Bankowego. Nie można nie zauważyć specyfiki działalności Komisji Nadzoru Bankowego w porównaniu z typowymi organami administracji. Z postanowienia pana Leszka Balcerowicza z dnia 8 marca 2006 r. nie wynika, czy wątpliwość co do bezstronności wiąże on z samym faktem udzielenia wywiadu, w którym Cezary Mech oświadczył, jak będzie głosował, czy też raczej ze związaniem działalności podsekretarza stanu z wielokrotnie wyrażajnym sceptycznym stanowiskiem rządu i ministra finansów w sprawie fuzji.
Jeśli chodzi o pierwszy zarzut, to stwierdzić należy, iż nie znajduje on żadnego uzasadnienia w przepisach prawa. Przecież będąc obiektywnym, można wypracować sobie stanowisko w danej sprawie i je ogłosić. Być może takie ogłoszenie jest pewnego rodzaju niestosownością przed zamknięciem postępowania, ale na pewno nie ma związku z brakiem obiektywizmu. (Oklaski) Zresztą idąc tokiem rozumowania pana prezesa Leszka Balcerowicza, należałoby również wykluczyć innego członka Komisji Nadzoru Bankowego pana Wojciecha Kwaśniaka, generalnego inspektora nadzoru bankowego, który w piśmie z dnia 3 marca 2006 r. pozytywnie zarekomendował wniosek UniCredito. Przecież również i on publicznie oświadczył, jakie jest jego stanowisko i jak będzie głosował. Dlaczego zatem nie został wykluczony przez Leszka Balcerowicza, tego nie wiemy.
Drugi zarzut jest równie nieuzasadniony. Jak już wyżej wykazano, specyfika regulacji bankowych wymusza ich specjalną interpretację oraz szczególną ostrożność w odpowiednim stosowaniu innych przepisów. Trudno przecież wymagać od ministra finansów swoistej schizofrenii polegającej na działaniu z jednej strony jako członka Rady Ministrów, a z drugiej na zupełnym pominięciu tych działań w trakcie obrad Komisji Nadzoru Bankowego. Mało tego, można mieć pewność, że ustawodawca, określając skład Komisji Nadzoru Bankowego, miał właśnie na celu umożliwienie wpływu rządu na działalność komisji i właśnie takiego wpływu nie sposób traktować jako brak obiektywizmu. Z późniejszych wypowiedzi pana Leszka Balcerowicza w mediach i na forum Sejmu wynika, iż podejmując decyzje o wykluczeniu pana Cezarego Mecha, kierował się on przekonaniem o niezależności Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego od wszelkich innych organów, o czym świadczy choćby stwierdzenie pana Balcerowicza, cytuję: usłyszeliśmy, że jest to ciało - Komisja Nadzoru Bankowego - którego przedstawiciele, na przykład minister finansów, reprezentują resort, albo przedstawiciel prezydenta reprezentuje punkt widzenia Kancelarii Prezydenta. To jest fałszywa interpretacja, proszę państwa, albowiem Komisja Nadzoru Bankowego jest niezależnym, odrębnym organem administracji.
Tak więc pan Leszek Balcerowicz wymagał od pana Cezarego Mecha, aby nie był on przedstawicielem swojego resortu, ale aby działał samodzielnie, tak jakby urzędnikiem nie był. Do takiego poglądu nie ma najmniejszych podstaw prawnych. Pan Leszek Balcerowicz kreuje bardzo specyficzną wizję działalności Narodowego Banku Polskiego wykonywanej niejako zawsze w opozycji do rządu. W wizji tej nawet ministrowie muszą zapomnieć o swoich funkcjach, a kierować się nie interesem narodowym, lecz bezpieczeństwem i stabilnością sektora bankowego. Reasumując, postanowienie z dnia 8 marca 2006 r. zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa materialnego, jak i procedury.
Rozważenia wymaga również kwestia popełnienia przez pana Balcerowicza przestępstwa określonego w art. 231 Kodeksu karnego. Bez wątpienia jest on funkcjonariuszem publicznym, nie może również być kwestionowany fakt, iż w przedmiotowej sprawie przekroczył on znacznie swoje uprawnienia. Szkoda w interesie publicznym polegała na niedopuszczeniu do udziału w postępowaniu osoby formalnie delegowanej przez ministra finansów. To zachowanie prezesa Balcerowicza wymaga wyjaśnienia i nie powinno przejść bez echa.
Już kończę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prywatyzacja jest tematem, który wciąż elektryzuje opinię publiczną. W czasie kampanii wyborczej podnoszono wielokrotnie rozliczenie sprzedaży za bezcen majątku narodowego od 1989 r. Obrona majątku narodowego, wypracowanego przez pokolenia Polaków, powinna być otoczona szczególną troską rządzących, a rolą opinii publicznej i partii politycznych jest uważna obserwacja działań rządzących pod kątem rzeczywistej ochrony majątku narodowego.
Liga Polskich Rodzin ma duży wkład w rozliczenie największych afer prywatyzacyjnych. Posłowie Ligi Polskich Rodzin w komisjach śledczych walnie przyczynili się do ujawnienia opinii publicznej prawdy o największych w ostatnich latach procesach prywatyzacyjnych: w komisji do spraw PKN Orlen - pan poseł Roman Giertych i w komisji do spraw PZU - pan poseł Janusz Dobrosz. (Oklaski)
W Sejmie obecnej kadencji, korzystając z okazji i - przynajmniej deklaratywnej - dobrej woli ku temu dużej części posłów, należałoby powołać ˝wielką komisję prawdy i sprawiedliwości˝. Jak wcześniej wspomniałem, na gruncie obowiązującej konstytucji jest to niemożliwe. Dlatego dzisiaj wnosimy o powołanie komisji śledczej do zbadania działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji.
Doświadczenia ostatnich lat i poprzedniego parlamentu dobitnie pokazały, że to niestety nie sądy i prokuratura odkrywały pierwsze afery związane z wyprzedażą majątku narodowego, ale interweniujący posłowie, komisje śledcze, przy dużym udziale również niektórych dziennikarzy, których roli nie sposób nie docenić.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Komisja śledcza ma na celu zbadanie prawidłowości działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji w latach 1989-2006. Działania związane z prywatyzacją i przejęciami w sektorze bankowym w ostatnich kilkunastu latach w znacznym stopniu prowadziły do rozstrzygnięć bardzo niekorzystnych dla polskiego systemu bankowego i polskiego interesu narodowego. W wyniku tych działań doszło do przejęcia kontroli nad większością polskich banków przez inwestorów zagranicznych oraz do nadmiernej koncentracji rynku. Dlatego jednym z celów komisji śledczej będzie zbadanie działań wymienionych w uchwale podmiotów, ustalenie ewentualnych nieprawidłowości i określenie zakresu odpowiedzialności poszczególnych osób za obecny stan polskiego sektora bankowego.
W wyniku prywatyzacji i przejęć w latach 1989-2006 polskie banki w większości trafiły w ręce inwestorów zagranicznych. Obcy kapitał miał wzmocnić słaby polski system bankowy, gdyż w Polsce nie było wystarczającej ilości kapitału. Szczególnej staranności miano dołożyć, by inwestorzy pochodzili z różnych krajów, by żaden nie zdominował naszego systemu bankowego. Jednak sprawa fuzji Pekao SA i BPH planowanej przez UniCredito dowodzi czegoś wręcz przeciwnego.
Komisja Nadzoru Bankowego należy do najważniejszych instytucji sprawujących nadzór nad rynkiem bankowym w Polsce. Do jej zadań należy: określanie zasad działania banków zapewniających bezpieczeństwo środków pieniężnych zgromadzonych przez klientów w bankach, nadzorowanie banków w zakresie przestrzegania ustaw, statutu i innych przepisów prawa oraz obowiązujących je norm finansowych, dokonywanie okresowych ocen stanu ekonomicznego banków i przedstawianie ich Radzie Polityki Pieniężnej oraz dokonywanie ocen wpływu polityki pieniężnej, podatkowej i nadzorczej na ich rozwój, opiniowanie zasad organizacji nadzoru bankowego i ustalanie trybu jego wykonywania. Z kolei minister skarbu państwa sprawuje obecnie nadzór właścicielski nad mieniem państwowym.
W związku z faktem, iż prezes Narodowego Banku Polskiego wykluczył w środę 8 marca 2006 r. wiceministra finansów pana Cezarego Mecha z obrad Komisji Nadzoru Bankowego, która tego dnia rozpatrywała wniosek UniCredito o zgodę na wykonywanie prawa głosu z akcji BPH, zachodzi konieczność zbadania, czy Komisja Nadzoru Bankowego nie złamała prawa, a przez to czy nie działała na szkodę Skarbu Państwa, pozbawiając państwo polskie prawa nadzoru właścicielskiego.
Taka sytuacja w demokratycznym państwie jest niedopuszczalna. (Oklaski) Dlatego też zachodzi konieczność szczegółowej analizy wspomnianej sprawy oraz znalezienia przyczyn i osób odpowiedzialnych za decyzje, na skutek których może dojść do powstania monopolu na polskim rynku bankowym.
Zgodnie z projektem do zakresu działań komisji śledczej należy ponadto przeanalizowanie dotychczasowej pracy pracowników Ministerstwa Skarbu Państwa i innych właściwych przedmiotowo ministerstw, organów Narodowego Banku Polskiego oraz Komisji Nadzoru Bankowego, odpowiedzialnych za nadzór i prywatyzację banków. Sprawdzenia wymaga również możliwość wpływania przez osoby prywatne i podmioty gospodarcze na działalność podmiotów wymienionych w art. 2 projektu uchwały.
W związku z powyższym zachodzi poważna konieczność, aby powołać komisję śledczą. Wniosek taki w pełni zasługuje na poparcie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od 16 lat obserwujemy w naszym kraju proces zwany prywatyzacją. Kolejne ekipy rządowe wyzbywają się przedsiębiorstw należących do państwa. W rękach państwa zostało niewiele przedsiębiorstw, jednak mają one strategiczne znaczenie dla obrony resztek suwerenności gospodarczej Polski. Szczególnie sektor bankowy to dziedzina gospodarki, na którą państwo ma jeszcze wpływ. Nie wolno dopuścić do dalszej bezmyślnej, niemającej żadnych racjonalnych uzasadnień sprzedaży majątku narodowego. Prywatyzacja jest zjawiskiem pożądanym, ale tylko wtedy, gdy jest ona zgodna z interesem obywateli.
Polityka gospodarcza ostatnich lat ograniczała się do tworzonych ad hoc i nierealizowanych programów. Kolejne rządy obiecywały poprawę stanu konkurencyjności naszej gospodarki, aktywne przeciwdziałanie bezrobociu, wzrost gospodarczy, który przełoży się na podniesienie standardu życia obywateli. Nic takiego jednak nie nastąpiło.
Odwrócenie niekorzystnych zjawisk w gospodarce musi mieć charakter długofalowy. Oprócz planów ograniczenia wydatków w administracji należy zastanowić się nad możliwościami zwiększenia dochodów obywateli, szczególnie w odniesieniu do małych i średnich firm.
Polska musi rozliczyć się z przeszłością, z tą komunistyczną i z tą bliższą, z ostatnich kilku lat. Wmawiano nam, że historię komunizmu w Polsce należy zamknąć ˝grubą kreską˝, że kara, nawet gdyby była uzasadniona i sprawiedliwa, nie odwróci biegu zdarzeń, że osoby odpowiedzialne za ludzkie krzywdy z tamtych lat nawróciły się i teraz budują rzeczywistość nowej Polski.
Mówili to ci sami ludzie, którzy przy ˝okrągłym stole˝ podzielili Polskę między siebie i postkomunistów. Ci, którzy głosowali również na prezesa Balcerowicza. W efekcie doprowadziło to do odtworzenia starych zależności, powrotu do władzy ludzi poprzedniego systemu oraz powstania mafii, którą ochraniały najważniejsze osoby w państwie.
Prawda, jaką odkryliśmy przy okazji afery Orlenu czy PZU, po raz pierwszy ukazała ogrom wzajemnych powiązań świata polityki, biznesu, przestępczości, i - co charakterystyczne dla państw, które nie rozliczyły się z minionym systemem - również służb specjalnych.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nasz kraj bardzo potrzebuje oczyszczenia politycznego. Bez tego niemożliwa jest odbudowa gospodarcza. Stan gospodarczy jest konsekwencją działań politycznych, a nie odwrotnie. Jeśli polityka nadal będzie chora, jeśli nie wyeliminujemy z niej afer i korupcji, w gospodarce nic się nie zmieni. (Oklaski)
(Poseł Marek Kotlinowski: Tak jest. Brawo.)
W związku z tym w imieniu wnioskodawców wnoszę o przyjęcie uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym oraz działań organów Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego w zakresie wydawania zezwoleń na przekształcenia kapitałowe w sektorze bankowym w latach 1989-2006. Bardzo dziękuję za umożliwienie mi wystąpienia. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski)
Mikrosuchawka
Komentarze (0):
