Dodawanie komentarza

Do tematu: Strajk od nowa

Strajk od nowa

Nowości: JACEK KIEŁPIŃSKI | 2004-01-28 04:04:18

Poranna rozmowa była krótka i treściwa. Na komisję inwentaryzacyjną z gminy czekał przed wejściem do szkoły w Szafarni dwuosobowy komitet powitalny - Roman Sławkowski i Piotr Pilarski, przedstawiciele strajkujących, zastąpili drogę prawnikowi gminy i dwóm pracownikom urzędu: - Nie wejdziecie panowie. Majątek szkoły przejmuje nasz komitet. Do widzenia.
Strajk - to w Szafarni jakby stan normalny.


Poprzedni etap protestu trwał 516 dni. W tym czasie w obiekcie przebywała zawsze grupa rodziców. Przez pewien czas prowadzono nawet strajk głodowy. Przypomnijmy, protestującym chodzi cały czas o to samo: o uratowanie szafarskiej podstawówki mieszczącej się pod jednym dachem z Ośrodkiem Chopinowskim. Grupa mieszkańców założyła stowarzyszenie, które chce samodzielnie prowadzić szkołę. Warunek jest jeden - władze gminy musiałyby przekazać pomieszczenia szkolne stowarzyszeniu w użytkowanie. Jak dotąd nie zamierzają jednak tego zrobić. I to właśnie jest jednym z powodów wznowienia akcji protestacyjnej.
Co to, stan wojenny?

Drugim powodem jest powołanie na stanowisko dyrektora Bożeny Cieplińskiej, byłej dyrektorki szkoły podstawowej w Mlewie, która miałaby zastąpić dotychczasową dyrektorkę, Małgorzatę Marcinkowską, którą władze gminy skierowały do pracy w charakterze świetliczanki w szkole w Płonnem.
- Wiadomo, że z tą szkołą jesteśmy skonfliktowani od dawna, nasza pani dyrektor zostałaby w ten sposób poniżona. Za trud pracy przez rok bez wynagrodzenia, spotkałaby ją taka sroga kara. Do tego nie można dopuścić - zaznacza Roman Sławkowski, radny gminny, a zarazem lider protestu.
Przewodniczący komisji inwentaryzacyjnej, prawnik gminy Artur Kołcz, usiłował wydobyć od przedstawicieli komitetu strajkowego nazwiska innych członków.
- Co to, stan wojenny? Adresy, kontakty, pseudonimy - po co to panu? - zdenerwował się Piotr Pilarski.
- Chcę wiedzieć na kogo pisać pozew - odparł mecenas Artur Kołcz.
- Na nas pan pisz.
Lekcje będą prowadzone
Ostatecznie władze gminy wysłały zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. - Wystąpimy też z wnioskiem do sądu o wydanie zarządzenia o usunięciu protestujących. Wyślemy też wniosek do wojewody o to, by umożliwił nauczanie w tej szkole - wyjaśnia wójt Mieczysław Konczalski. - Nowa pani dyrektor, która ma zacząć kierować placówką od 1 lutego, a dziś miała przejąć protokolarnie majątek szkoły od poprzedniej dyrekcji, podejmie decyzję o zawieszeniu nauczania w protestującej szkole.
Takie decyzje nie interesują strajkujących. Lekcje mają być prowadzone normalnie - uczniowie i nauczyciele są wpuszczani do szkoły. Zaś nowa dyrektorka usłyszała wczoraj od protestujących wprost: "a pani dziękujemy".
Komitet protestacyjny powołuje się na wiele obiecującą rozmowę wójta, przewodniczącego Rady Gminy i jego zastępcę z Mirosławem Głogowskim, doradcą prezydenta RP, który przyjął delegację z Radomina.
- Panu Głogowskiemu obiecali, że po 10 stycznia zaczną z nami rozmowy o przekazaniu obiektu. Teraz wójt powiedział mi wprost, że na temat ewentualnego użyczenia możemy porozmawiać w kwietniu. Zaczęliśmy protest, bo czujemy się ciągle oszukiwani - uzasadnia Roman Sławkowski.
Wprowadził mnie w błąd
Wójt Mieczysław Konczalski zaprzecza, by takie były ustalenia z doradcą prezydenta. - Pan Głogowski nalegał na takie rozmowy, ale żadnych konkretnych ustaleń nie było. Dziś uważam, że rozmowy na temat użyczenia obiektu stowarzyszeniu są bezpodstawne. Skoro zaczęli dziś strajk - brak w ich postępowaniu jakiejkolwiek logiki.
Skontaktowaliśmy się z Mirosławem Głogowskim, doradcą prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego do spraw kontaktów z Unią Europejską, a zarazem osobą pilotującą z ramienia pałacu prezydenckiego sprawę Szafarni.
- Potwierdzam wersję protestujących. Wójt Radomina obiecał mi, że po 10 stycznia, czyli po uprawomocnieniu się uchwały o likwidacji szkoły, podejmie rozmowy z protestującymi na temat użyczenia im obiektu na szkołę stowarzyszeniową - mówi Mirosław Głogowski. - Jeśli teraz wójt mówi coś innego, dowodzi to niestety jego złej woli. Dowodzi to także gry na zwłokę. Śmiem twierdzić, że świadomie wprowadził mnie, jak i mieszkańców Szafarni, w błąd, bo od samego początku nie zamierzał budynku użyczać.


Mikrosuchawka
+ Dodaj komentarz

Komentarze (0):




Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanisaw Michalkiewicz
Nasze kanay RSS:
gwny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofert