Podstawowe błędy polskiej demokracji - część I
red.nacz. | 2005-09-26 16:39:25
Niska frekwencja wyborcza wywodząca się z ignorancji, braku zainteresowania i znudzenia, będąca formą buntu przeciwko rządzącym, daje coraz tragiczniejsze rezultaty. Posłem i senatorem może już zostać KAŻDY, kto dysponuje odpowiednią ilością gotówki i odpowiednim zapleczem ludzi. Odpowiednie kwalifikacje, oryginalne pomysły, wysoka kultura osobista, wiedza, doświadczenie, prawdomówność i przede wszystkim patriotyzm, odchodzą w cień razem z tymi, którzy niedawno przelewali za to krew.
Jak powinny wyglądać DEMOKRATYCZNE wybory w naszym kraju i w jaki sposób łamane jest prawo WOLNOŚCI SŁOWA?
Sondaże
Sondaże jako forma prezentacji preferencji wyborczych danej grupy społecznej mają jedną zasadniczą wadę - zamiast informacji zawierają samospełniające się przepowiednie, które działają na większość obywateli jak hipnoza.
Wystarczy zdobyć pierwsze miejsca w pierwszych sondażach, a następne będą kopiowały się jak komputerowe wirusy (z lekkimi wahaniami, które w naturze są zjawiskiem całkowicie normalnym). Polska rzeczywistość niestety potwierdza powyższe spostrzeżenia - mechanizm ten widać jak na dłoni. AWS (1997r.), SLD (2001r.) i POPiS*(2005r.). Żadne z wymienionych ugrupowań nie zdołało bowiem osiągnąć przeważającej większości i żadnemu z wyżej wymienionych ugrupowań nie zagroziła inna partia. Dlaczego? Bo sondaże wyborcze były dla nich nadzwyczaj przychylne (a raczej Ci, którzy biorą udział w ich tworzeniu, bo sondaż nie jest układem chmur na niebie).
Prawybory
Czy zastanawiali się Państwo dłużej na tym, komu mają służyć prawybory? Czy ktoś z Państwa słyszał o pralosowaniu numerów w TotoLotka, przy założeniu, że w głównym losowaniu padną bardzo podobne liczby (lub wręcz te same)? Jakie byśmy wybrali?
Głosujemy na tych, którzy mają największe poparcie czy może na tych, którzy są najlepsi?
Wpływ i masowa halucynacja opinii publicznej jest tutaj podstawowym i chyba jedynym celem. Czy jako wyborca PO, słysząc, że partia ta nie przekracza 5% progu wyborczego, oddałbyś na nią głos?
Jaka partia wygrałaby wybory, gdybyśmy nie znali preferencji wyborczych innych Polaków? Na jakie elementy zwracalibyśmy uwagę, gdyby KAŻDA partia miała równe szanse (sondaże je odbierają)? Czy może dopiero wtedy, zaczęlibyśmy interesować się prawdziwą polityką, a nie matematyką Pana Zdzisia z OBOP-u (ośrodek wyborczy wybrany przypadkowo)?
Jutro PKO S.A. -22%
Sondaży wyborczych wyeliminować się nie da. Badanie otoczenia to jedna z podstawowych czynności związanej z naszą egzystencją. Chcemy wiedzieć jak najwięcej - i nikt nie może tego prawa nam ograniczyć. Nie każda wiedza jest jednak pożyteczna, nie każda informacja przynosi pozytywny skutek. Wyobraźmy sobie chociażby sondaże gospodarcze obejmujące swoim zasięgiem temat notowań spółek giełdowych, które gazety drukują nam codzienie na pierwszych stronach - oczywiście odpowiednio przeprowadzone i mające swoje odbicie w rzeczywistości. Bierzemy więc Pana Zdziśka, zapraszamy go na Karaiby (odpowiedni klimat do załatwiania interesów) i robimy anonimowy sondażyk wśród inwestorów (przypuśćmy, że powiedzą prawdę). Mając po swojej stronie media publiczne i prywatne, znajomych w innych ośrodkach badania opinii publicznej (z tej samej karaibskiej plaży), mamy odpowiedni poziom wiarygodności (o ile na Karaibach nie padało i żaden inwestor nam jeszcze nie wysadził siedziby). Z wysokim prawdopodobieństwem można przypuścić, że KAŻDA nasza prognoza dotycząca przyszłych notowań spółek giełdowych powinna się spełnić w rzeczywistości. Nasz sondaż zawsze jest więc prawdziwy (wahania są zjawiskiem całkowicie naturalnym, jeśli są duże, można mieć podejrzenia, że sondaż jest "kolanówką"**) i nikt nam nie może nic zarzucić.
Dlatego więc Drodzy Państwo, OBOP i inne ośrodki badawcze nie mają pełnego wstępu na giełdę. Sondaże*** te doprowadziłyby tutaj do trwałej destabilizacji rynku, bo nie wszyscy, którzy je przeprowadzają, wolą siedzieć w domu i oglądać w telewizji wspomnienia z Karaibów.
Sondażowa cisza wyborcza
Idealnym rozwiązaniem wszystkich wymienionych wyżej problemów, byłoby zakazanie przeprowadzania i upubliczniania sondaży wyborczych - przynajmniej na 30 dni przed wyborami, na zasadzie sondażowej ciszy wyborczej. Jak wysoką wygraną przyniesie nam bowiem znajomość numerów w TotoLotka, skoro wszyscy je już znają? Żadną.
Jaki sens ma udział w wyborach, skoro i tak społeczeństwo wybierze tych, którzy są prezentowani w czołowych pozycjach sondażowych?
Proponowany przykład sondażowej ciszy wyborczej (wersja robocza, do uszczegółowienia)
1. Sondażowa cisza wyborcza, rozumiana jako pełen zakaz publikacji danych statystycznych dotyczących preferencji wyborczych obywateli Rzeczpospolitej, zarówno w kraju jak i poza jego granicami, zaczyna obowiązywać na 30 dni przed dniem wyborów i kończy się w momencie zamknięcia lokali wyborczych.
2. W czasie trwania sondażowej ciszy wyborczej zakazuje się:
a) publikacji danych statystycznych dotyczących preferencji wyborczych obywateli Rzeczpospolitej w jakiejkolwiek formie informacyjnego przekazu
b) przekazu i rozpowszechniania już ujawnionych sondaży (zarówno tych do czasu trwania ciszy jak i ujawnionych wbrew prawu w trakcie jej trwania)
c) organizowania masowych głosowań publicznych przeprowadzonych na zasadzie zgromadzenia większej niż 10 liczby osób
d) przekazu i rozpowszechniania informacji pozyskanych w oparciu o pkt. c)
3. W przypadku ujawnienia preferencji wyborczych obywateli Rzeczpospolitej stosuje się przepisy postępowania karnego jak w przypadku ujawnienia tajemnicy państwowej.
Co by się nam stało, gdybyśmy nie znali wcześniej preferencji wyborczych naszego sąsiada? Czy jesteśmy na tyle puści, że o naszym głosie musi zdecydować Pan Zdzisiek?
Zapraszam do lektury następnych artykułów z cyklu "Podstawowe błędy polskiej demokracji".
------------------------------------------------------
* trochę się Panom od jedynego słusznego sposobu głosowania popieprzyło, "Nocna zmiana" zadziałała przynajmniej na część wyborców.
** co wykazały ostatnie polskie wybory
*** mam na myśli sondaże upubliczniane masowo (te tzw. "niezależne"), nie mam tutaj na myśli prywatnych analiz rynku przeprowadzanych przez poszczególnych inwestorów
Mikrosuchawka
Komentarze (2):
A teraz wyślij to do jakiegoś...
~damian 2005-09-28 05:55:09
Wybierzmy M.Gertycha nasze
...
~epicki 2005-09-28 01:56:23
