Dodawanie komentarza

Do tematu: Szpieg premierem

Szpieg premierem

Rzeczpospolita/r.n. | 2005-06-11 17:11:29

Marek Belka przed wyjazdem na stypendium do Ameryki w latach 80. odbył rozmowę z oficerami służb specjalnych. Podpisał instrukcję, w której znalazły się m.in. hasła potrzebne do nawiązania kontaktów z polskimi oficerami w Ameryce - informuje Rzeczpospolita. Wymyślił je sam Belka -opowiada osoba, która czytała teczkę. W USA agenci kontaktowali się z Belką. Na podstawie rozmów, pisali raporty dla Warszawy.

Belka występuje w tych raportach pod kryptonimem "Belch". Do Polski trafiać miały również dokumenty dostarczone przez stypendystę. Premier kategorycznie twierdzi, że nie współpracował ze służbami. Ostatni raz powtórzył to w czwartek. Rzecznik interesu publicznego nigdy nie zakwestionował oświadczenia szefa rządu.

Do tajnej kancelarii Sejmu spływają natomiast ciągle nowe teczki z Instytutu Pamięci Narodowej. W ostatni piątek posłowie oprócz informacji o premierze Marku Belce mogli przeczytać o b. szefie Orlenu Zbigniewie Wróblu, b. szefie gabinetu prezydenta Marku Ungierze, Andrzeju Kratiuku, radcy prawnym związanym ze środowiskiem lewicy. Do posłów trafiły też dokumenty na temat Ireneusza Sitarskiego, b. wiceministra skarbu.

Papiery są jednak ściśle tajne, co jest konsekwencją kontrowersyjnych uregulowań prawnych. Pozwalają one pozostać anonimowym tym osobom, które współpracowały ze służbami specjalnymi PRL po 1983 roku.

15 lat za późno

Stopniowe ujawnianie prawdy dotyczącej najwyższych osób w państwie jest jak budzenie się z ręką w nocniku - czyli po fakcie. Agentowi Kwaśniewskiemu kończącemu prezydenturę nic już praktycznie nie grozi - a swoje dla swoich zrobił. Leszek Miller próbuje się amerykanizować budując sobie za nasze pieniądze dom pod Nowym Jorkiem - i tutaj też mu praktycznie nic nie grozi - swoje dla swoich wykonał.

Gdyby przeprowadzono szczegółową lustrację na początku lat 90-tych, dziś z całą pewnością nie słuchalibyśmy o mnożących się aferach. Rzeczywistość zmusiła nas jednak do odłożenia tej sprawy - lobbing medialny m.in. Gazety Wyborczej, manipulacja opinią publiczną, doprowadziły do zaprzepaszczenia jedynej szansy skutecznego wyzbycia się smrodu i politycznego tasiemca. Aby dokonać tego drugi raz potrzeba nam będzie o wiele więcej energii - tasiemiec bowiem u wielu ludzi przejął funkcję mózgu. Jego usunięcie u tych osób będzie je i nas sporo kosztowało. Jest jednak na to prosta, ale jakże skuteczna metoda - zmusić ludzi do myślenia poza ostatnią stronę "GW"...


Mikros³uchawka
+ Dodaj komentarz

Komentarze (1):

Szpiedzy, służby i politycy.

...
~Zero4 2005-06-12 01:04:56





Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanis³aw Michalkiewicz
Nasze kana³y RSS:
g³ówny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofertê