Dodawanie komentarza

Do tematu: Prawda za kratkami

Prawda za kratkami

[url]http://tygodniksolidarnosc.com[.]Tygodnik Solidarność[/url] - Krzysztof Świątek | 2007-12-05 17:42:23

Groźba aresztu dla redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza za nieprzychylny dla byłego sekretarza programowego TVN Milana Suboticia artykuł to sygnał alarmowy wzywający do jak najszybszej zmiany prawa. Dziennikarze nie mogą być dalej sądzeni w trybie karnym.

Kilka miesięcy temu trójka dziennikarzy: Katarzyna Hejke, Teresa Wójcik i Piotr Lisiewicz, napisała, że Milan Subotić, ówczesny sekretarz programowy stacji TVN, od 1984 roku współpracował z wywiadem wojskowym PRL, a od 1993 roku - z WSI. Wedle informacji autorów miał doradzać przy akceptacji programów publicystycznych, m.in. "Teraz My". Przedstawiciele TVN wytoczyli dziennikarzom proces w trybie karnym, zarzucając zniesławienie.

Areszt dla dziennikarzy

Za "narażenie na utratę zaufania za pomocą środków masowego komunikowania" artykuł 212 kodeksu karnego przewiduje sankcje w postaci grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do dwóch lat. Rozpatrywanie sprawy w tym trybie zmusza pozwanego, bez względu na jego winę, do stawiania się za każdym razem w sądzie. 30 października Tomasz Sakiewicz ze względów osobistych nie mógł przybyć.
- Rozprawa tego dnia w ogóle miała się nie odbyć, bo sąd nie powiadomił wszystkich oskarżonych - podkreśla w rozmowie z TS Tomasz Sakiewicz. - Wiedział o tym także TVN, dlatego pełnomocnik stacji nawet się nie fatygował i przysłał aplikanta. Sąd zdecydował o ustaleniu adresu zamieszkania jednego z pozwanych, a także kazał nas aresztować.
Sąd Rejonowy w Warszawie chciał, by 12 grudnia policja zatrzymała dziennikarzy na 48 godzin, a potem doprowadziła ich siłą na posiedzenie 14 grudnia. Na wcześniejszych rozprawach redaktorzy z "Gazety Polskiej" regularnie przed obliczem majestatu sprawiedliwości się stawiali. Zastosowanie tak radykalnych środków, wobec osób wykonujących zawód zaufania publicznego, wywołało sprzeciw środowiska dziennikarskiego.
"Decyzja warszawskiego sądu w sprawie Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Hejke o doprowadzeniu ich przez policję na rozprawę w dniu 13 grudnia 2007 r. jest porażającym dowodem braku wyobraźni sądu - napisano w oświadczeniu Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. - W setkach spraw toczonych z tego paragrafu nieobecność oskarżonych nie spowodowała takich działań - zgodnych wprawdzie z możliwościami proceduralnymi, ale sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem. Uznajemy tę decyzję sądu za szkodliwą dla wolności słowa, ale również podważającą autorytet wymiaru sprawiedliwości".
W efekcie całego zamieszania TVN wycofał pozew złożony w trybie karnym. Przedstawiciele stacji zapowiadają jednak dochodzenie swych racji w procesie cywilnym.
- Sankcja, która na polecenie sądu ma być zastosowana wobec Katarzyny Hejke i Tomasza Sakiewicza, jest przez nich cynicznie wykorzystywana do ataku na sąd i próby wykreowania się w mediach na męczenników w obronie wolności słowa" - uzasadniali w komunikacie przedstawiciele TVN-u.
Odmiennie widzi sprawę Krystyna Mokrosińska, prezes SDP.
- Podzielone środowisko dziennikarskie miało kilka punktów, które je łączyło. Co do paragrafu 212 mówiliśmy wszyscy, że w stosunku do dziennikarzy należy go zlikwidować. A w tym wypadku nagle dziennikarze skorzystali z tego paragrafu przeciwko innym dziennikarzom. To była paranoja.
Prezes SDP zapowiada, że w nowym prawie prasowym zostaną wprowadzone ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej dziennikarzy.

Problemy z prawdÄ…

Zdaniem Tomasza Sakiewicza oddanie przez TVN sprawy do sądu to dowód na to, że będąc mniejszym graczem też można wygrać.
- TVN oficjalnie przyznał, że nawet niewielkie medium, które napisze prawdę, ma większą siłę działania niż ogromny koncern, który ma z tą prawdą problemy - ocenia. - Drugi aspekt tej sprawy jest niestety typowy dla krajów wywodzących się z kultury bizantyjskiej czy mongolskiej. Dziennikarze w krajach cywilizowanych nie ścierają się przed sądami. Gdyby na Zachodzie duża grupa medialna ścigała dziennikarza, spotkałaby się z powszechnym potępieniem. Żurnaliści z zagranicy nie rozumieją jak w Polsce stacja telewizyjna może mścić się na dziennikarzach w procesie karnym. To totalne zaprzeczenie idei wolnego słowa.
Także Krystyna Mokrosińska uważa, że sala sądowa nie jest najwłaściwszym miejscem toczenia sporów przez ludzi mediów.
- Dziennikarze mogą oczywiście korzystać ze wszystkich praw obywatelskich, ale powinni ze sobą raczej polemizować na łamach lub na wizji, a nie w sądzie. Tak duża stacja jak TVN powinna wykorzystać swoje medium do przedstawienia własnej wersji. Ma przecież znacznie większe pole odbioru niż "Gazeta Polska" - zauważa prezes SDP.
Zastanawiające jest to, że stojąca murem za Suboticiem stacja, równocześnie pozbawiła go dotychczas zajmowanego stanowiska. Prezes TVN Piotr Walter usunął go z działu programowego i przesunął do... działu technicznego.
Tomasz Sakiewicz: - Wszystkie informacje, które podaliśmy w naszym tekście zostały potwierdzone w raporcie z likwidacji WSI. Nie podano w nim tylko jednej daty: od kiedy Subotić rozpoczął współpracę. Ale pisaliśmy artykuł nim raport się ukazał, więc nie mogliśmy mieć pewności czy wszystkie informacje z komisji weryfikacyjnej znajdą się w raporcie.
Sprawa z powództwa TVN-u nie jest jedyną, z jaką się boryka.
- Przeciwko mnie toczy się 20 procesów. Większość pozwów w procedurach karnych skierowali albo ludzie związani z lobby wojskowym, albo wręcz agentura wojskowa - podaje.
13 grudnia w Warszawie przed gmachem sądu przy ulicy Marszałkowskiej 82 odbędzie się manifestacja klubów "Gazety Polskiej", kilku organizacji Solidarności oraz Stowarzyszenia Wolnego Słowa przeciwko złemu prawu, które niszczy wolność wypowiedzi.
- Jeżeli czegoś nie zrobimy, to ci, którzy mają lepsze układy w sądach, zatkają usta dziennikarzom - apeluje o udział w demonstracji naczelny "Gazety Polskiej".


Mikros³uchawka
+ Dodaj komentarz

Komentarze (9):

Najgorszy element-Dziennikarze

...
~krys 2007-12-06 17:20:03


a gdzie byla prawda jak [3]

...
~Wiklin 2007-12-06 10:17:39


O tym jak bardzo dziennikarze [3]

...
~Zig-Zaq 2007-12-05 18:51:25





Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanis³aw Michalkiewicz
Nasze kana³y RSS:
g³ówny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofertê