Piątek, 18 września 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Biznes  ›  Dzisiaj, 18 września

8,94 mld ton. Świat wraca do węgla, bo gaz płynie przez cieśninę, którą da się zamknąć

Międzynarodowa Agencja Energetyczna podniosła prognozę: w 2026 r. świat spali rekordowe 8,94 mld ton węgla. Powód jest jeden — od 28 lutego zablokowana jest cieśnina Ormuz, którą płynęła jedna piąta światowego LNG. Ta sama jednostka ciepła kosztuje dziś w węglu 74 zł, a w gazie 335 zł.

Masowiec Katagalan Wisdom III podczas załadunku w Richards Bay Coal Terminal w RPA. Fot. Ossewa / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Masowiec Katagalan Wisdom III podczas załadunku w Richards Bay Coal Terminal w RPA. Fot. Ossewa / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jeszcze rok temu Międzynarodowa Agencja Energetyczna spodziewała się, że globalne zużycie węgla zacznie w 2026 r. spadać. We wrześniowej aktualizacji prognozy skorygowała ją w drugą stronę: wzrost o 1,2 proc., do 8,94 mld ton. Rok 2025 zamknął się rekordem 8,84 mld ton, więc rekord zostanie pobity drugi raz z rzędu.

To nie jest efekt czyjejś zmiany światopoglądu. To arytmetyka.

Za tę samą jednostkę ciepła: 74 zł albo 335 zł

Węgiel energetyczny w portach Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia (indeks API 2) kosztował na początku września ponad 137 dolarów za tonę, a australijski Newcastle — 146,75 dolara 12 września. W lutym Newcastle chodził po 115 dolarów, więc zwyżka sięga blisko 28 proc.

Sama cena za tonę niewiele jednak mówi, dopóki nie sprowadzi się obu paliw do wspólnego mianownika. Tona węgla energetycznego o typowej kaloryczności to około 25 GJ, czyli blisko 7 MWh ciepła w paliwie. Przy 137 dolarach i kursie 3,76 zł za dolara wychodzi:

  • węgiel: około 74 zł za megawatogodzinę ciepła w paliwie
  • gaz: około 335 zł (TTF po 77,19 euro przy kursie 4,34 zł)

Gaz jest więc dziś ponad cztery i pół raza droższy od węgla za tę samą energię. W Unii część tej różnicy zjadają uprawnienia do emisji — węgiel emituje na jednostkę ciepła mniej więcej trzy razy więcej dwutlenku węgla. Poza Unią nie zjada jej nic. Dla elektrowni w Seulu, Tokio czy Dżakarcie rachunek kończy się na dwóch liczbach: 74 i 335.

Zwał węgla sprowadzonego z Indonezji na placu elektrociepłowni w Lublanie. Fot. Petar Milošević / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Zwał węgla sprowadzonego z Indonezji na placu elektrociepłowni w Lublanie. Fot. Petar Milošević / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jedna cieśnina kontra dwadzieścia portów

Skąd ta różnica. Ruch przez cieśninę Ormuz jest zablokowany od 28 lutego 2026 r. Płynęła nią mniej więcej jedna piąta światowego LNG, w tym praktycznie cały eksport Kataru. Po pół roku blokady dostawy z Zatoki pozostają daleko poniżej poziomu sprzed wojny, a eksporterzy próbują je ratować przeładunkami ze statku na statek — trzy takie operacje udało się przeprowadzić we wrześniu.

Węgiel nie ma swojego Ormuz. Płynie z Australii, Indonezji, RPA, Kolumbii, Kazachstanu i Stanów Zjednoczonych, z kilkudziesięciu portów, zwykłymi masowcami, których na świecie pływa kilkanaście tysięcy. Zablokowanie jednej trasy przesuwa strumień na inną i podnosi koszt frachtu. Zablokowanie jednej trasy LNG wyłącza piątą część rynku, bo metanowiec to jednostka wyspecjalizowana, terminali odbiorczych jest ograniczona liczba, a kontraktów nie da się przepiąć z tygodnia na tydzień.

Metanowiec Lijmiliya floty QatarGas. Katar odpowiada za mniej więcej jedną piątą światowych dostaw LNG. Fot. devopstom / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0
Metanowiec Lijmiliya floty QatarGas. Katar odpowiada za mniej więcej jedną piątą światowych dostaw LNG. Fot. devopstom / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

Zapas, który wystarczy usypać na placu

Druga przewaga węgla jest jeszcze bardziej prozaiczna: da się go trzymać w zapasie tanio i długo.

Polskie przepisy nakazują elektrowniom utrzymywanie zapasu paliwa na 15 albo 20 dni pracy z pełną mocą, zależnie od odległości od kopalni. Latem 2022 r., w najgorszym momencie kryzysu, zapasy na zwałach kopalń i elektrowni wynosiły 5,3 mln ton — około 53 dni zużycia. Fizycznie to hałda pod gołym niebem, spychacz i taśmociąg.

Gaz wymaga geologii. Trzeba wysolić kawernę w pokładzie soli albo wykorzystać sczerpane złoże. Największe polskie magazyny kawernowe to Kosakowo o pojemności 230 mln m³ i Mogilno — 210 mln m³. Budowa takiego obiektu trwa lata, kosztuje miliardy i jest możliwa tylko tam, gdzie pozwala na to podłoże. Na początku września niemieckie magazyny były zapełnione w 53 proc. — na trzy miesiące przed szczytem sezonu grzewczego.

To jest sedno tezy, która w ostatnich miesiącach wraca w rozmowach o bezpieczeństwie dostaw: węgiel jest paliwem, które państwo może mieć u siebie, w widocznej ilości, przed kryzysem. Gaz w większości przypadków trzeba dowieźć wtedy, kiedy jest potrzebny — czyli dokładnie wtedy, kiedy jest najdroższy i najtrudniej dostępny.

Kto dokłada do pieca

Agencja wylicza wzrost tam, gdzie systemy energetyczne mają dużo mocy gazowych i wolne moce węglowe, które można ponownie obciążyć.

  • Korea Południowa — 119 mln ton w 2026 r., o 6 proc. więcej
  • Indie — 1,353 mld ton, wzrost o 4,2 proc., napędzany przez upały i słabą hydroenergetykę po wyjątkowo silnym El Niño
  • Japonia — 161 mln ton, spadek tylko o 1 proc., choć plan zakładał znacznie więcej
  • Unia Europejska — 276 mln ton; zużycie spadło w 2025 r. o 5 proc., podczas gdy w 2023 r. spadało o 23 proc., a w 2024 r. o 11. Hamowanie jest wyraźne

W Berlinie wrócił temat wyprowadzenia z rezerwy około 8 GW mocy węglowych. Według szacunków, o których pisze branżowa prasa, obniżyłoby to hurtowe ceny energii w 2027 r. o blisko 5 proc., a w niektórych miesiącach zimowych o ponad 9 proc. Kosztem byłoby wyższe zużycie węgla i wyższa emisja — i to jest dziś realny przedmiot sporu, a nie hipoteza.

Przeciwny kierunek pokazują Stany Zjednoczone: 410 mln ton w 2025 r. i prognozowane 381 mln ton w 2026, czyli spadek o 7 proc. Taniego gazu łupkowego blokada w Zatoce nie dotyczy.

Kopalnia odkrywkowa węgla w Kutai Wschodnim na Borneo. Indonezja jest największym eksporterem węgla energetycznego. Fot. Consigliere Ivan / Wikimedia Commons, CC BY 2.0
Kopalnia odkrywkowa węgla w Kutai Wschodnim na Borneo. Indonezja jest największym eksporterem węgla energetycznego. Fot. Consigliere Ivan / Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Budowa idzie tam, gdzie nie ma opłaty za emisję

Dane Global Energy Monitor pokazują, że to nie jest doraźne przesunięcie w grafiku elektrowni, tylko decyzje inwestycyjne na dekady. Moc węglowa w przygotowaniu urosła z 633 GW w 2024 r. do 710 GW w 2025 r., czyli o 12 proc. Poza dwoma krajami — Indiami i Chinami — powstaje zaledwie 5 proc. wszystkich budowanych dziś bloków węglowych.

W Indiach w pierwszym półroczu 2026 r. rozpoczęto budowę 21,6 GW mocy węglowych. To tyle, ile przez siedem poprzednich lat razem wziętych. W tym samym czasie Pekin oddał do użytku ponad 30 GW — 85 proc. wszystkiego, co w tym półroczu uruchomiono na świecie.

Masowiec wchodzi do Port Hunter w Newcastle w Nowej Południowej Walii. Węgiel to 90 proc. tonażu przeładowywanego w tym porcie. Fot. Nick Pitsas, CSIRO / Wikimedia Commons, CC BY 3.0
Masowiec wchodzi do Port Hunter w Newcastle w Nowej Południowej Walii. Węgiel to 90 proc. tonażu przeładowywanego w tym porcie. Fot. Nick Pitsas, CSIRO / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Rok 2027 wisi na jednej cieśninie

Agencja prognozuje na 2027 r. spadek popytu o 0,4 proc., ale opatruje go warunkiem: przepływy LNG przez Ormuz muszą wrócić. Jeśli wrócą, premia cenowa gazu nad węglem stopnieje, a rosnąca produkcja z wiatru i słońca dołoży swoje. Jeśli nie wrócą, prognoza jest nic niewarta.

Po stronie podaży też nie jest spokojnie. Światowe wydobycie ma w 2026 r. spaść o około 2 proc., choć utrzyma się powyżej 9 mld ton — w czerwcu i lipcu produkcja w prowincji Shanxi spadła o jakieś 10 proc. po wypadku w kopalni. Przy rekordowym popycie i kurczącej się produkcji ceny mają skąd rosnąć, a największym beneficjentem są eksporterzy z Australii i Indonezji.

Dla Europy wniosek jest niewygodny. Kontynent wyłącza bloki węglowe według harmonogramów ustalonych w czasach, gdy gaz kosztował 20 euro za megawatogodzinę i płynął rurociągami, a nie metanowcami przez cieśniny objęte wojną. Reszta świata w tym samym czasie liczy dwie liczby — 74 i 335 — i wyciąga z nich wniosek odwrotny.

Źródła: IEA Coal Mid-Year Update 2026, IEA — przegląd, Global Energy Monitor, Boom and Bust Coal 2026, Euronews, CSIS, wnp.pl, money.pl, bizblog.spidersweb.pl, Trading Economics — gaz TTF, rp.pl — zapasy węgla, GLOBENERGIA — rezerwa węglowa w Niemczech

AI Materiał przygotowany z udziałem narzędzi sztucznej inteligencji, pod nadzorem redakcji.

Czytaj dalej