920 dolarów zamiast 63 tysięcy. Wygasł patent i wzmacniacze z najwyższej półki są kopiowane legalnie
Szwajcarski darTZeel NHB-108 kosztuje u dealera 63 030 dolarów. Kopia z fabryki spod Foshanu — 920. Patent Hervé Delétraza wygasł 30 września 2022 r. i od tego dnia kopiowanie tego układu jest legalne. Sprawdziliśmy, co siedzi w środku takiego pudełka i czym ryzykuje kupujący w Polsce.
Za 920 dolarów, czyli około 3460 zł, można dziś kupić wzmacniacz mocy zbudowany według schematu szwajcarskiego darTZeela NHB-108. Oryginał w wersji model two figuruje w cenniku amerykańskiego dealera Suncoast Audio za 63 030 dolarów — 237 tys. zł. Kopia nie jest przemycana. Sprzedawca opisuje ją wprost jako replikę, a sklep prowadzi osobną kategorię „Replica Amplifier".
Nie jest to podróbka w sensie, w jakim podrabia się zegarki. Jest to legalne skopiowanie układu, którego ochrona prawna skończyła się cztery lata temu.
Co dokładnie wygasło
Konstruktor darTZeela Hervé Delétraz zgłosił swój układ do ochrony patentowej. Zgłoszenie międzynarodowe WO2003043185A1 nosi tytuł „Power amplifier", ma datę pierwszeństwa 15 listopada 2001 r., datę zgłoszenia 30 września 2002 r. i zostało opublikowane 22 maja 2003 r. W bazach patentowych jego status brzmi dziś: wygasły.
Patent daje dwadzieścia lat wyłączności liczone od dnia zgłoszenia — dla tego układu skończyła się ona 30 września 2022 r. To nie jest luka w prawie ani skutek słabego egzekwowania przepisów, tylko dokładnie ten mechanizm, dla którego patenty wymyślono: w zamian za monopol wynalazca musi opublikować pełny opis rozwiązania. Po dwudziestu latach monopol znika, a opis zostaje.

W opisie patentowym stopień wyjściowy darTZeela jest jednoznacznie określony jako klasa AB — cztery tranzystory z diodami zabezpieczającymi. Ten szczegół wróci niżej, bo sprzedawcy klonów bywają w tej sprawie mniej precyzyjni niż dokument patentowy.
Układy kopiowane obok niego są jeszcze starsze. Krell KSA-100 to konstrukcja z 1981 roku, a rozwiązania Burmestera, FM Acoustics i Accuphase z lat 80. i 90. dawno przestały być chronione.
Kto to produkuje
Największym adresem jest Foshan Borui Yuanda Technology, zakład w dzielnicy Nanhai w Foshanie, w prowincji Guangdong. Firma powstała w 2014 r., zajmuje 10,5 tys. m², zatrudnia 140 osób i prowadzi dziesięć linii produkcyjnych. Sprzedaje pod znakiem BRZHIFI — wcześniej pod markami Breeze Audio i Weiliang Audio — i otwarcie oferuje usługi OEM oraz ODM, czyli produkcję pod cudzą marką. Rynki eksportowe podawane przez samą firmę to Ameryka Północna oraz Europa Zachodnia i Wschodnia.
Dystrybucją zajmuje się sklep HIFI EXQUIS, prowadzony przez Shenzhen XinHuoBan Co. z dzielnicy Bao'an. W jego katalogu repliki nie są ukryte pod eufemizmami: są dwie kategorie, „Replica Amplifier" i „Replica Pre-Amp", a nazwy produktów brzmią „full replica NHB 108", „imitation 933 power amplifier", „imitation KRELL KSA5". Ceny idą od kilkudziesięciu dolarów za drobiazgi do 920 dolarów za flagową replikę — przecenioną z 1150.

Na AliExpressie ten sam rynek wygląda jeszcze taniej. Wzmacniacz opisany jako „Clone of DarTZeel NHB 108, Non Global Loop Negative Feedback, Dual Power Transformer" o mocy 150 W na kanał kosztuje 599 dolarów. Wersja Weiliang Audio „reference darTZeel NHB 108 circuit version 4" — 556 dolarów.
Gdzie kończy się legalność
Tu przebiega granica, której obrońcy klonów zwykle nie zauważają. Patent wygasa po dwudziestu latach. Znak towarowy nie wygasa, dopóki właściciel go odnawia i używa.
Skopiowanie schematu z wygasłego patentu jest legalne. Wpisanie w tytule aukcji nazwy „Dartzeel", „Krell" czy „Burmester" to już korzystanie z cudzego znaku towarowego. Sprzedawcy klonów robią obie te rzeczy naraz, choć rozstrzygają się one w różnych reżimach prawnych.
Producenci oryginałów milczą. FM Acoustics, darTZeel, Burmester, Krell i Accuphase nie wydały w tej sprawie ani jednego publicznego oświadczenia, nie odnotowano wezwań do zaprzestania naruszeń ani pozwów. Ich milczenie ma prostą arytmetykę: klient, który wyda 63 tys. dolarów na wzmacniacz, i klient, który wyda 920, to nie jest ten sam klient.
Co pokazał miernik
Klony potrafią się zdemaskować same, bez porównywania ich z oryginałem.
Użytkownik forum podłączył klon Krella KSA-100 do miernika poboru mocy. Na biegu jałowym urządzenie pobierało 89 watów. Sprzedawca reklamował je jako klasę A — czyli układ, w którym tranzystory wyjściowe przewodzą stale i grzeją nawet przy ciszy.

Fizyka nie pozostawia tu miejsca na interpretację. Wzmacniacz klasy A w układzie przeciwsobnym pobiera na biegu jałowym mniej więcej dwukrotność swojej mocy znamionowej. Dla porównania: jeden kanał Pass Labs X150.5 o mocy 150 W pobiera na biegu jałowym około 100 W. Klon przy 89 W na całe urządzenie pracuje w klasie AB, a nie A. Różnica jest kosztowa: klasa AB to mniejszy radiator, mniejszy transformator i tańszy zasilacz.
Do tego samego egzemplarza dołączono dwie karty katalogowe, które się wykluczają. Jedna podaje zniekształcenia harmoniczne 0,001 proc. przy jednym wacie, druga 0,05 proc. — różnica pięćdziesięciokrotna. Pasmo przenoszenia raz wynosi 10 Hz–50 kHz, raz 3 Hz–150 kHz. Obie liczby są z osobna wiarygodne, ale nie mogą opisywać tego samego urządzenia.
Loteria sprzętowa
Drugi problem to powtarzalność: ten sam numer katalogowy nie oznacza tej samej zawartości obudowy.
Kupujący, który zamówił replikę FM801, dostał egzemplarz z mniejszym transformatorem i mniejszą liczbą kondensatorów na kanał niż w opisie. Inny użytkownik zamówił u jednego sprzedawcy dwie sztuki modelu D5Pro: jedna grała dobrze, druga miała słabszy bas i zachowywała się inaczej termicznie, co wskazuje na inne podzespoły w środku przy identycznym opisie aukcji.

Klon Burmestera 933 zmienił właściciela za 350 dolarów — przy cenie katalogowej oryginału 5670 dolarów to jedna szesnasta. Nowy właściciel opisał, że urządzenie z pudełka grało źle, ale po ominięciu potencjometru głośności i wymianie układów scalonych „ożyło". To znaczy jednak tyle, że oceniamy już nie klon, tylko klon po przeróbce.
Rynek jest przez to w zasadzie nierecenzowalny. Jak ujął to jeden z uczestników dyskusji: nie ma sensu robić testów, bo producent może zmienić układ płytki, specyfikację i podzespoły w dowolnym momencie. Test opisuje egzemplarz leżący na stole, nie produkt.
Zostaje też pytanie o same komponenty. Na Audio Science Review padło wprost, czy kondensatory opisane jako Rubycon albo ELNA rzeczywiście nimi są. Nadruk na obudowie kondensatora jest łatwiejszy do skopiowania niż sam kondensator.
Czym ryzykuje kupujący w Polsce
Ta część jest w dyskusjach audiofilskich pomijana.
Przesyłka o wartości powyżej 150 euro podlega cłu i VAT, poniżej tej kwoty — samemu VAT-owi w stawce 23 proc. Przy wzmacniaczu za 920 dolarów rachunek rośnie o kilkaset złotych, zanim urządzenie dotrze.

Ważniejsze jest co innego. Sprowadzając sprzęt spoza Unii, kupujący sam staje się importerem i przejmuje znaczną część obowiązków producenta. Urządzenie zasilane z sieci 230 V podlega dyrektywie niskonapięciowej 2014/35/UE i dyrektywie kompatybilności elektromagnetycznej 2014/30/UE, a w polskim prawie — ustawie z 13 kwietnia 2016 r. o systemach oceny zgodności i nadzorze rynku. Nadzór sprawują UOKiK i Inspekcja Handlowa.
W praktyce za oznakowanie CE, deklarację zgodności i bezpieczeństwo urządzenia odpowiada osoba, która je sprowadziła, a nie zakład, który je złożył. Bez gwarancji producenta i ścieżki serwisowej ryzyko zostaje po stronie kupującego — a mowa o urządzeniu z transformatorem sieciowym i napięciami niebezpiecznymi dla życia w środku obudowy.
Gdzie liczby się nie zgadzają
Serwis Headphonesty, który opisał to zjawisko w czerwcu 2026 r., podaje cenę oryginalnego darTZeela jako „około 95 000 dolarów". Nie znalazłem potwierdzenia tej kwoty. Recenzja Stereophile'a wymienia cenę katalogową modelu two na 53 000 dolarów, cennik dealera Suncoast Audio — 63 030 dolarów, a model one z 2005 r. kosztował 18 181 dolarów. Stosunek cen klonu do oryginału jest i tak rzędu 1:60.
Klon z wygasłego patentu nie jest ani podróbką marki, ani jej zamiennikiem. Jest dwudziestoletnim schematem w obudowie o niepotwierdzonej zawartości, sprzedawanym pod cudzą nazwą po to, żeby kupujący wiedział, czego ma się spodziewać. Czy się doczeka, rozstrzyga się po otwarciu paczki.
Źródła: Headphonesty o rynku klonów, patent WO2003043185A1, Stereophile o darTZeelu NHB-108, cennik Suncoast Audio, Foshan Borui Yuanda Technology, HIFI EXQUIS — katalog replik, Pass Labs o pracy w klasie A, obowiązki importera wobec LVD i EMC, UOKiK o nadzorze rynku przy imporcie