Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  9 maja 2005

Strzeż sie księżycowego pyłu!

Strzeż sie księżycowego pyłu!

W roku 1972 astronauta programu Apollo Harrison Schmitt powąchał powietrze znajdujące się w księżycowym module Challengera. "Pachnie tutaj prochem strzelniczym" - stwierdził. Jego dowódca, Harrison Schmitt potwierdził jego spostrzeżenia: "Rzeczywiście". Dwóch astronautów wróciło wówczas ze spaceru po Księżycu wokół doliny Taurus-Littrow. Wejście do Challengera zabrudziły ślady ich butów, które były wywołane księżycowym pyłem. Pył szybko przeniósł się do powietrza wewnątrz modułu.
W niedługim czasie, Schmitt poczuł się źle i dostał "księżycowego kataru", który minął następnego dnia. Po powrocie, anegdota przeszła do historii.
Rusell Kerschmann nigdy jednak tego dnia nie zapomni. Jest on bowiem patologiem NASA (Ames Research Center) badającym efekty wpływu pyłu kosmicznego na ludzi. NASA planuje obecnie wysłanie misji załogowej na Księżyc i na Marsa. Oba światy pokryte są stosunkowo grubą warstwą pyłu. Wdychanie go może być bardzo niekorzystne dla astronautów - mówi Kerschmann.
"Problem sprawiają płuca" - wyjaśnia. "Pył kosmiczny przypomina ziemski pył krzemionkowy, który wdychany doprowadza do krzemicy - bardzo poważnej choroby" - dodaje.
Krzemica (pylica), często zwana chorobą górniczą, jest przewkekłym schorzeniem płuc, powstająca wskutek długotrwałego wdychania różnego rodzaju pyłów - w tym przypadku pyłu krzemu. Nieleczona doprowadza do śmierci i to w stosunkowo szybkim czasie.
To niekoniecznie musi przydarzyć się astronautom, jednakże jest to problem, którym powinniśmy się zainteresować i podjąć stosowne środki - stwierdza Kerschmann.
Kwarc nie jest trujący (odnośnie do pyłu księżycowego): "Możesz go zjeść i nic się Tobie nie stanie" - kontynuuje Kerschmann. "Jeśli jednak kwarc w cząstkach mniejszych niż 10 mikronów (ludzki włos ma co najmniej 50 mikronów grubości) dostanie się do płuc, utrudni oddychanie, ponieważ z racji swej wielkości trafi do miejsca, gdzie odbywa się proces wymiany tlenu i dwutlenku węgla". Usunięcie go stamtąd przez organizm jest niemożliwe. Leukocyty (białe ciałka krwii) systemu immunologicznego popełnią samobójstwo nie mogąc usunąć cząsteczek o bardzo ostrych krawędziach, chcąc wyprowadzić je poza układ krwionośny. Płuca mogą więc więc wtedy wypełnić proteinami z krwii, co "doprowadza ofiary do powolnej śmierci".
Pył księżycowy z racji wielkości swoich cząstek jest o wiele bardziej niebezpieczny niż rozpylone w powietrzu sproszkowane szkło. Astronauci misji Apollo odkryli, że przylega on do wszystkiego, czego się uczepi, jest do tego stosunkowo trudny do całkowitego usunięcia.
W przypadku pyłu marsjańskiego istnieje jednak o wiele większe zagrożenie. Mars jest czerwony z racji występowania na nim tlenku żelaza (rdza). Część naukowców przypuszcza, że marsjański pył może być na tyle silną substancją rżącą, że może ona bez problemu strawić każdą substancje organiczną - chociażby naszą skórę.
"Jesli położylibyśmy na naszą skórę trochę marsjańskiej ziemi, ta miałaby ślady oparzenia" - twierdzi profesor Stein Sture z Uniwersytetu w Kolorado. Dotychczas nie powróciły jeszcze żadne próbki Marsa na naszą planetę dostarczone przez sondę kosmiczną, stąd "nie możemy być pewni, jak bardzo może być ona złośliwa".
Dziś jednak wiemy - dzięki misji Pathfindera - że marsjańska gleba zawiera wiele toksycznych metali oraz m.in. arszenik (As2O3).

Czytaj dalej