Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  13 lutego 2004

Cenzura Internetu

Cenzura Internetu

Władze Francji forsują ustawę, która według nich ma na celu jedynie walkę z piractwem internetowym, pedofilią i antysemityzmem w światowej sieci. Jednak w wielu środowiskach wzbudziła ona podejrzenia, że władzom chodzi raczej o kontrolowanie kolejnego środka komunikacji społecznej.

Rząd francuski tłumaczy, że chce walczyć z nielegalnym kopiowaniem utworów muzycznych, pedofilią i antysemityzmem w internecie. Jego zdaniem, taki jest cel przedstawionego ostatnio projektu ustawy.
Według obrońców praw człowieka, zagraża on wolności słowa i wypowiedzi. Ustawa została już zaakceptowana w drugim czytaniu przez francuskie Zgromadzenie Narodowe. Zgodnie z nią w praktyce wszystko będzie w internecie kontrolowane przez odpowiednie instytucje państwowe, począwszy od operatorów sieciowych do korespondencji indywidualnej. Gdyby ustawa została przyjęta przez francuski parlament, oznaczałoby to zlikwidowanie wspólnych, internetowych serwisów komunikacji i informacji stanowiących jądro internetu. Co więcej, w walce z piractwem internetowym proponuje się kontrolę korespondencji elektronicznej.

Dokonując zamachu na międzynarodowe reguły handlu elektronicznego, francuskie Zgromadzenie Narodowe jest skłonne wziąć na siebie odpowiedzialność za wdrożenie w życie kosztownych i nieskutecznych środków technicznych, które zdaniem operatorów jedynie podniosą koszty internetu dla jego użytkowników i spowodują upadłość wielu dostawców i portali internetowych. Zdaniem Stowarzyszenia Operatorów Sieciowych (AFA), "rząd francuski i Zgromadzenie Narodowe, opowiadając się za nową ustawą dotyczącą zaufania w gospodarce cyfrowej, przeciwstawiają się podstawowym zasadom funkcjonowania internetu, który niedawno zaczął nadrabiać we Francji opóźnienia w stosunku do jego światowego poziomu".

Według niektórych obserwatorów, gdyby nowe przepisy weszły w życie, oznaczałoby to likwidację tysięcy stanowisk pracy i zrównanie francuskiego prawodawstwa z regułami obowiązującymi m.in. w Chinach i Iranie.

Czytaj dalej