Wtorek, 3 listopada 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  Wczoraj, 2 listopada

Carlson: atak atomowy na Iran za kilka dni. Trump mówi, że broni jądrowej nie użyje

Tucker Carlson przekonuje, że pod naciskiem Netanjahu Waszyngton może w ciągu kilku dni zdecydować o jądrowym uderzeniu na irańską Pickaxe Mountain.

Tucker Carlson przemawiający na scenie podczas konferencji Turning Point Action Conference w West Palm Beach na Florydzie. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0
Tucker Carlson przemawiający na scenie podczas konferencji Turning Point Action Conference w West Palm Beach na Florydzie. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

Tucker Carlson, publicysta znany ze sceptycyzmu wobec zagranicznych interwencji USA, opisał w niedzielę nocą wizję uderzenia nuklearnego, do którego ma dążyć premier Izraela Binjamin Netanjahu. Wpis zebrał ponad 18 mln wyświetleń.

T
Tucker Carlson@TuckerCarlson

Under pressure from Israeli prime minister Benjamin Netanyahu, the Trump administration may be within days of launching a nuclear strike on Iran. The target would be Pickax Mountain in central Iran, where Israeli intelligence claims the Iranian government has restarted its nuclear enrichment program. No conventional weapon in the American arsenal can penetrate 300 feet of solid granite to destroy the tunnels where enrichment is supposedly taking place. The only military option is a nuclear strike. Netanyahu has been pushing hard for one. “Bibi calls Trump about it every day,” says an informed observer.

Netanyahu is cornered and desperate. After last week’s election results, he can’t form a government unless Trump intervenes directly in Israeli politics and brokers a deal with other parties that gives Netanyahu 61 seats in the Knesset. Otherwise, he is out as prime minister and on his way to ignominy, investigations and possibly jail. Netanyahu must stay close to Trump. He needs this war.

To that end, he’s applied maximum pressure to his closest allies in the administration, including Secretary of Defense Pete Hegseth and CENTCOM commander Brad Cooper. Both oppose a negotiated settlement to the war they’ve so grievously mismanaged; both are pushing to restart major combat operations. Secretary of State Marco Rubio and CIA director John Ratcliffe are also following Netanyahu’s lead, as are leaders of the Democratic Party. In a recent meeting on the subject, former president Barack Obama said he opposes the current Iran peace deal being drafted in Doha.

The rest of America’s longtime allies in the Middle East are terrified by the prospect of more war. On September 27th, Netanyahu flew secretly to Abu Dhabi to enlist the UAE in his lobbying effort for a final attack on Iran. The Emiratis refused. After eight months of conflict, Gulf economies are teetering. So are global energy and fertilizer markets. They won’t recover soon. Globally, there are a total of about 850 supertankers used to transport oil from producers to the rest of the world. In October alone, 11 of them were badly damaged in Hormuz. At this pace, a global depression is imminent. A nuclear strike would radically accelerate the destruction. Fallout from a ground explosion at Pickax Mountain would contaminate the Persian Gulf, poisoning the water supply for 100 million people.

And those are just some of the immediate consequences for the region. The rest of the world is every bit as exposed. No country other than the United States has ever used a nuclear weapon in war. Some would like to. An American nuclear attack on Iran would set a new precedent. The Russians have already told at least two other governments that an American nuclear strike on Iran would free them to use nuclear weapons against Ukraine. Pakistan and India would be tempted to do the same against each other, as would North Korea against Seoul. After the first nuclear strike, World War Three is inevitable. That war would be short and final.

We’ve been sleepwalking toward this moment for months. Since February, the administration has quietly rewritten America’s nuclear doctrine to make first use of so-called “battlefield nukes” easier and therefore more likely. No one in Washington in either party seems bothered by this. Now we’re on the brink of it.

Close observers say Trump is likely to decide by next weekend whether or not to use nuclear weapons. That would be November 7, six days from now. To his credit, he’s hesitating. At the moment, Trump is listening to his vice president, JD Vance, and to his envoy and friend Steve Witkoff, both of whom argue a deal with Iran can be made.

They’re right, though it won’t be simple. The Iranians are famously frustrating to negotiate with under any circumstances, and elements of that government have become more radical since Ayatollah Ali Khamenei and his family were killed in February. After decades of isolation, even relatively moderate Iranian leaders seem confused by how decisions are made in the West. (There is a widespread belief in Tehran, for example, that the United States government controls Israel.) But overall, people who have spoken to decision-makers in Iran say there is consensus there that more war is bad for everyone and a deal is worth making.

One group that hasn’t been consulted so far is the global population — the hundreds of millions of people who will be killed along with their children if Trump is pushed by Netanyahu into launching a nuclear strike next week. Now would be the time for them to speak up.

11 532 odpowiedzi · 29 983 podania dalej · 163 596 polubień · 18 511 035 wyświetleń
2 listopada 2026, 02:47 · zobacz na X

Carlson twierdzi:
> „Pod naciskiem premiera Izraela Binjamina Netanjahu administracja Trumpa może w ciągu kilku dni podjąć decyzję o przeprowadzeniu jądrowego uderzenia na Iran”.

Celem ma być podziemny masyw Pickaxe Mountain w środkowym Iranie, gdzie Teheran miał wznowić wzbogacanie uranu. Skoro granit uniemożliwia zniszczenie bunkra bombami konwencjonalnymi, jedyną opcją ma być taktyczny ładunek nuklearny, do którego użycia Netanjahu namawia Trumpa codziennie. Decyzja ma zapaść do 7 listopada, a sprzeciwiają się jej wiceprezydent JD Vance i wysłannik Steve Witkoff. Poniżej zestawiamy te twierdzenia z dokumentami, analizami technicznymi i oficjalnymi deklaracjami – i oddzielamy to, co da się potwierdzić, od tego, co opiera się na anonimowych źródłach.

Pickaxe Mountain: bunkier pod granitem naprawdę istnieje

Pickaxe Mountain (po persku Kuh-e Kolang Gaz La, czyli „Góra Kilof”) to realny, silnie ufortyfikowany obiekt. Leży w paśmie Karkas w prowincji Isfahan, 1,5 km na południe od głównego kompleksu w Natanz. Iran zaczął drążyć tam sztolnie pod koniec 2020 r., po tajemniczej eksplozji i pożarze naziemnej hali montażu wirówek w Natanz.

Kompleks instalacji nuklearnych w Natanz w prowincji Isfahan w środkowym Iranie. Fot. Parsa 2au / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Kompleks instalacji nuklearnych w Natanz w prowincji Isfahan w środkowym Iranie. Fot. Parsa 2au / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Głębokość podana przez Carlsona się zgadza: według analiz satelitarnych i geologicznych korytarze i komory leżą od 80 do 100 metrów (ok. 300 stóp) pod granitem. Ograniczenia broni konwencjonalnej też są realne. Najcięższa amerykańska bomba penetrująca GBU-57A/B MOP (30 000 funtów, czyli 13 607 kg), zrzucana z bombowców B-2 Spirit, przebija do 60 metrów gruntu lub zbrojonego betonu.

Nie wynika z tego jednak, że jedyną opcją jest atom. Obiekt można wyłączyć z użytku, bombardując portale wejściowe, nasypy dojazdowe i szyby wentylacyjne, co odcina dopływ powietrza i grzebie instalacje pod gruzem. Według raportu Center for Strategic and International Studies (CSIS) z września 2026 r. mimo wzmożonych prac budowlanych obiekt nie osiągnął jeszcze gotowości operacyjnej do wzbogacania uranu. Twierdzenie, że wirówki już tam pracują, opiera się na niezweryfikowanych informacjach wywiadu.

Trump: „Nie użyłbym broni nuklearnej”

Zarzut o przygotowywaniu uderzenia jądrowego do 7 listopada nie ma potwierdzenia w oficjalnych komunikatach ani w wiarygodnych doniesieniach. Sam prezydent w wywiadach wykluczył użycie atomu:
> „Nie użyłbym broni nuklearnej. Nie musimy tego robić” („No, I wouldn't use nuclear. We don't have to”).

Trump powtarzał, że USA mają konwencjonalne środki, w tym bomby paliwowo-powietrzne i penetratory, które wystarczą do zniszczenia celów naziemnych. Sekretarz stanu Marco Rubio pod koniec października mówił dziennikarzom w Waszyngtonie, że nie zapadły żadne ostateczne decyzje o nowych uderzeniach, a Biały Dom zostawia na stole wszystkie opcje, także dyplomatyczne.

Prezydent Donald Trump przemawiający podczas wydarzenia w West Palm Beach na Florydzie. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0
Prezydent Donald Trump przemawiający podczas wydarzenia w West Palm Beach na Florydzie. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

Tezę o decyzji „w ciągu kilku dni” Carlson opiera na jednym anonimowym rozmówcy („informed observer”) i nieokreślonych „close observers”. Opisany przez niego podział w Waszyngtonie – Vance i Witkoff za rozmowami, Pete Hegseth i dowódca CENTCOM wiceadmirał Brad Cooper za wznowieniem walk – pochodzi z jego wpisu i nie znaleźliśmy potwierdzenia w innych źródłach.

Nie potwierdza się też twierdzenie, że od lutego 2026 r. administracja „po cichu przepisała doktrynę nuklearną”. USA nigdy nie przyjęły zasady nieużywania broni jądrowej jako pierwsze (no-first-use). Taktyczne głowice małej mocy, jak W76-2 na okrętach podwodnych, oraz bomby grawitacyjne B61-11 i B61-12 weszły do planowania w ramach Nuclear Posture Review z 2018 r., za pierwszej kadencji Trumpa. W lutym 2026 r. nie doszło do formalnej zmiany tych wytycznych.

Netanjahu bez większości i bez poparcia Abu Zabi

Opis politycznego położenia Netanjahu jest w dużej mierze trafny. W wyborach do 26. Knesetu z 27 października 2026 r. jego prawicowo-religijny blok zdobył według oficjalnych danych izraelskiej komisji wyborczej 53 mandaty w 120-osobowym parlamencie, a większość to 61. Opozycja syjonistyczna dostała 48 miejsc, ugrupowania arabskie 19. Bez rozbicia opozycji lub ingerencji Waszyngtonu Netanjahu nie utworzy rządu, a utrata fotela oznaczałaby wznowienie procesów o korupcję.

Premier Izraela Binjamin Netanjahu na oficjalnym portrecie. Fot. Avi Ohayon / Israeli Government Press Office / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0
Premier Izraela Binjamin Netanjahu na oficjalnym portrecie. Fot. Avi Ohayon / Israeli Government Press Office / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Potwierdza się także wizyta w Zatoce. Netanjahu przyleciał 27 września 2026 r. niezapowiedziany do Abu Zabi i spotkał się z prezydentem ZEA, szejkiem Muhammadem ibn Zajidem Al Nahajjanem. Państwowa agencja WAM napisała tylko o relacjach dwustronnych, ale źródła dyplomatyczne twierdzą, że władze Emiratów odrzuciły próby wciągnięcia ich w wojnę z Iranem. Kraje Zatoki boją się zniszczenia własnej infrastruktury i paraliżu eksportu. To, że Netanjahu szukał w Abu Zabi poparcia dla „ataku atomowego”, jest już tylko domysłem Carlsona.

Ormuz: 11 tankowców jest w danych, skażenie wody dla 100 mln ludzi – nie

Tłem sporu jest trwająca od ośmiu miesięcy wojna, która zaczęła się od skoordynowanego ataku USA i Izraela z 28 lutego 2026 r. W Teheranie zginął wtedy Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei. Władzę przejął Modżtaba Chamenei, a na pierwszy plan wysunęli się najbardziej radykalni dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Dane o tankowcach się zgadzają. Według Lloyd's i analityków wywiadu morskiego w październiku 2026 r. w rejonie Cieśniny Ormuz uszkodzonych zostało 11 supertankowców klasy VLCC (Very Large Crude Carrier), w wyniku min morskich i ataków dronów IRGC. Na świecie pływa około 850 takich jednostek, a utrata 11 w miesiąc wywołała skok stawek frachtowych oraz cen ropy i nawozów.

Zupełnie inaczej wygląda zapowiedź skutków uderzenia. Carlson pisze, że wybuch naziemny przy Pickax Mountain zatruje wodę pitną dla 100 mln ludzi. Natanz dzieli od Zatoki Perskiej ponad 550 km w linii prostej, przez góry Zagros, a radioaktywny pył dotarłby do Zatoki tylko przy bardzo specyficznych, silnych wiatrach północno-zachodnich. Odsalarnie w krajach GCC rzeczywiście zaopatrują około 100 mln mieszkańców i trzeba by je wyłączać po wykryciu radioizotopów w wodzie morskiej, ale mają awaryjne rezerwy i procedury filtracyjne. Automatyczne „zatrucie” 100 mln ludzi to hiperbola.

Bez potwierdzenia pozostają też dwie inne tezy. Ani wywiad USA, ani państwa europejskie nie potwierdzają, by Moskwa powiadomiła „co najmniej dwa rządy”, że amerykański atak na Iran rozwiąże jej ręce wobec Ukrainy. Nie ma też śladu, by Barack Obama uczestniczył w spotkaniu, na którym sprzeciwiono się projektowi porozumienia z Doha. Według przecieków dyplomatycznych impas w Dosze wynika ze sprzecznych żądań: USA i Izrael chcą natychmiastowego zamrożenia irańskiego programu jądrowego, a Teheran uzależnia rozmowy od zniesienia morskiej blokady Ormuzu i sankcji naftowych.

Źródła: CSIS – New Satellite Imagery Analysis Reveals an Uptick in 2026 Construction Activity at Pickaxe Mountain, New Republic – Trump, 80, Has No Clue What Kind of Bomb He Wants to Drop on Iran, Associated Press – An Iranian nuclear facility is so deep underground that US airstrikes likely couldn't reach it, The Times of Israel – Trump warns US could strike Iran's Pickaxe Mountain nuclear site

AI Materiał przygotowany z udziałem narzędzi sztucznej inteligencji, pod nadzorem redakcji.

Czytaj dalej