Rosół Marcinkiewicza
Premier Kazimierz Marcinkiewicz po powitaniu łabędzi w strefie "zero" zapewnił, że nie ma zagrożenia dla Polski. "Przed chwilą spożyliśmy z prezydentem Torunia i wojewodą kujawsko-pomorskim drób, bo można go spożywać" - mówił premier. Dodał, że wrócił właśnie znad Wisły, z miejsca, gdzie znaleziono dwa łabędzie zakażone wirusem H5. "Można powiedzieć, że witałem się z łabędziami" - żartował premier.
Celowo przyjechałem tu dzisiaj i celowo razem z państwem weszliśmy do "strefy zero", aby przeprowadzić dowód wprost: ptasia grypa to choroba ptaków. Ludzie mogą się czuć bezpieczni - powiedział premier do dziennikarzy.
Dodał zarazem, że jego wizyta nad Wisłą nie oznacza, iż zachęca do tego samego innych, bo - podkreślał - jest to teren zamknięty, zabezpieczony dodatkowo matami ochronnymi, przez które należy przejść po opuszczaniu tej strefy.
Tymczasem w Internecie zaczęła się humorystyczna akcja promocji miasta. Akcja "Łabędź na dotyk", będąca prześmiewczą formą znanego mieszkańcom hasła (i chyba tylko mieszkańcom) "Gotyk na dotyk" ma pomóc miastu w najtańszej formie promocji. Jutro, jak zapowiadają autorzy, wywiad z łabędziami...
Więcej: TorunCity.com