Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  9 marca 2004

Za szybko?

Za szybko?

Lądownik Beagle 2 mógł rozbić się na Marsie ze względu na nieprzewidziane zmiany gęstości atmosfery. Naukowcy odpowiedzialni za misję Bealge’a powiedzieli podczas londyńskiej konferencji, że lądownik mógł prawdopodobnie lecieć zbyt szybko ku powierzchni planety i jego spadochron oraz poduszki powietrzne nie były w stanie zapewnić miękkiego lądowania. Podczas konferencji Królewskiego Towarzystwa Naukowego przedstawiono również zdjęcia przedstawiające jasne punkty, nazwane "sznurami pereł", które mają znajdować się na powierzchni Marsa. Naukowcy usiłują ustalić, czy przedstawiają one szczątki poduszek i spadochronu, czy też są wynikiem fotograficznej obróbki. O tym drugim wariancie przekonani są odpowiedzialni za misję sondy naukowcy, którym przewodzi profesor Colin Pillinger. Mniejsza gęstość Odczyty gęstości marsjańskiej atmosfery z dnia lądowania Beagle wykonał marsjański sztuczny satelita Mars Express. Zdaniem doktora Marka Simsa dane wskazują na znaczne rozrzedzenie atmosfery na wysokości 30 - 40 kilometrów. Według naszych danych, na wysokości 30-40km nad powierzchnią atmosfera była znacznie rozrzedzona. Dr Mark Sims, menadżer misji Beaglea 2 Mogło to przyczynić się do rozwinięcia przez Beagle’a nadmiernej prędkości i nieotwarcia się spadochronu oraz poduszek powietrznych na zaplanowanej wysokości 200m. Jeśli tak się stało, Beagle 2 rozstrzaskał się na powierzchni.
Prawidołowo działający zestaw hamujący zmniejszyłby prędkość sondy do 16m/s; jeśli nie zadziałał, lądownik uderzył w powierzchnię Marsa z prędkością 6km/s.
Dane z europejskiego Mars Expressu są jednak sprzeczne z odczytami amerykańskiego statku Mars Odyssey, który nie zarejestrował w tym czasie podobnych zmian gęstości. Bo może za bardzo wiało Dr Sims twierdzi, że inną potencjalną przyczyną problemów sondy były silne turbulencje w atmosferze. Beagle 2 miał wylądować na Marsie 25 grudnia. Jego zadaniem było poszukiwanie śladów przeszłego lub/i teraźniejszego życia.
Do tej pory nie wysłał żadnego sygnału; nie powiodły się też próby jego zlokalizowania na Marsie. Teoria o zmniejszonej gęstości atmesfery nie jest dla naukowców niedorzeczna; NASA informowała o tym podczas lądowania na Marsie amerykańskiej sondy Spirit, które zakończyło się sukcesem.

Czytaj dalej