Uprowadzony autobus w Atenach
Uzbrojeni porywacze uprowadzili w środę o świcie na przedmieściach Aten autobus z 26 pasażerami. Według ostatnich doniesień porywacze zażądali miliona euro okupu.
Po pięciu godzinach porywacze zwolnili najpierw starszego mężczyznę, a następnie cztery inne osoby. Zapowiedzieli, że mogliby uwolnić wszystkie znajdujące się w autobusie kobiety w zamian za dostarczenie im kierowcy.
Ani rząd grecki, ani ambasada rosyjska w Atenach nie potwierdziły informacji, by terroryści byli Rosjanami. Wcześniej główne agencje sugerowały, że są to Albańczycy.
Źródła nie są zgodne co do liczby porywaczy -mówi się o dwu, albo trzech ludziach, uzbrojonych w broń myśliwską. Mają też dysponować materiałami wybuchowymi i grozić wysadzeniem autobusu w powietrze. Zdaniem greckiej policji, do tej pory nikt z pasażerów nie ucierpiał.
Od kilku godzin w miejscu postoju porwanego pojazdu – na prowadzącej do Maratonu autostradzie, 17 kilometrów od centrum Aten - utrzymuje się patowa sytuacja. Autobus, którego okna na żądanie porywaczy są zasłonięte, stoi zablokowany przez wozy policyjne. Z pojazdu uciekły trzy osoby -kierowca, konduktor i jedna pasażerka.