Największa pomyłka Alberta Einsteina?
Teoria Alberta Einsteina, który dodał "kosmologiczną ciągłość" do wzoru dotyczącego ekspansji Wszechświata, a później sam go wycofał, jest najprawdopodobniej prawdziwa - wykazują najnowsze badania.
Czarna energia, która odpowiada za akcelerację ekspansji Wszechświata, niewątpliwie była dla Alberta Einsteina ulubionym tematem - potwierdzają to analizy grupy Supernova Legacy Survey (SNLS), która jest międzynarodowym zespołem naukowców z Francji i Kanady, pracującym w obserwatoriach astronomicznych w Oxford, Caltech i Berkley. Ich badania dowiodły, że czarna energia zachowuje się jak sformułowane pierwotnie twierdzenie z 10% precyzją.
"Ważność tego jest olbrzymia" - mówi profesor Ray Carlberg z Departamentu Astronomii i Astrofizyki z Uniwersytetu w Toronto.
"Nasze obserwacje różnią się co do liczby teoretycznych idei związanych z naturą czarnej energii, która głosi, że Wszechświat się powiększa, a my możemy teraz stwierdzić, że nie" - wyjaśnia.
Pełne rezultaty badań naukowców będą opublikowane w najnowszym wydaniu magazynu Astronomy & Astrophysics.
"Badania grupy SNLS są z całą pewnością najlepsze w skali światowej jeśli chodzi o nasze poszukiwania, pomagają zrozumieć naturę czarnej energii" - mówi profesor fizyki i astronomii z Uniwersytetu Viktoria w Brytyjskiej Columbii (Kanada).
Jak tego dokonali?
Naukowcy dokonali swojego odkrycia używając innowacyjnej kamery o rozdzielczości 340 mln pikseli, zwanej MegaCam, zbudowanej przez Canada-France-Hawaii Telescope i Commissariat a lEnergie Atomique.
"Biorąc pod uwagę pole widzenia urządzenia, można bez problemu zmieścić na jednym zdjęciu cztery Księżyce, urządzenie to pozwala więc z wysoką precyzją zbadać jednocześnie wiele supernowych, które są raczej rzadkim zjawiskiem" - wyjaśnia Pierre Astier, jeden z naukowców Centre National de la Recherche Scientifique (CNRS) we Francji.
"Poprawione obserwacje oddalonych od nas supernowych, są najszybszą drogą do wyjaśnienia tajemnicy czarnej energi" - twierdzi Richard Ellis, profesor astronomii z California Institute of Technology.
"Te badania to wielki krok naprzód jeśli chodzi o ilość i jakość" - dodaje.
Badania Saula Perlmuttera, profesora fizyki z Uniwersytetu Kalifornia w Berkley, odrzucają więc daleko dotychczasową kosmologię opartą o badania na supernowych.
"Dane są piękniejsze niż moglibyśmy marzyć 10 lat temu - wielki podziw dla twórców tych instrumentów, grupy badaczy i szerokiej wizji nauki reprezentowanej przez kanadyjskie i francuskie środowiska naukowe" - chwali profesor.