Kupią Polskę - zamiast wojny...
Pod koniec 2004 roku będzie już prawie 500 mld złotych długu, który został celowo wypompowany ze Skarbu Państwa.
Pod koniec ubiegłego roku całkowity dług Polski wynosił 378,9 miliardy złotych. W ciągu pięciu miesięcy 2004 roku zwiększył się jednak o 7,4%. Po koniec maja wyniósł 406,8292 miliardy złotych - a koniec roku przypada zazwyczaj sześć miesięcy później.
Coraz większy udział w papierach Skarbu Państwa mają zagraniczni inwestorzy. Oficjalne statystyki mówią o 48,5 mld złotych, co stanowi prawie 18% całkowitego długu RP. Nie wspomina się tutaj o tzw. przerejestrowanych towarzyszach, dzięki którym cała operacja była możliwa. Nieoficjalnie można więc mówić, iż zostaliśmy sprzedani. Na razie jednak nie wolno nam informować, kto nas kupił.
Nobel dla Balcerowicza
Społeczeństwo, które nie straciło jeszcze kontaktu oczu z centralną jednostką nawigacyjną, zwaną mózgiem, powinno więc zgłosić kandydaturę jaśnie wielmożnie panującego Leszka Balcerowicza i wszystkich jego współpracowników na Aleksandrze K. kończąc, do nagrody Nobla.
Za co?
Za wygraną manipulację narodem, który można tak łatwo obrobić, jak 80-letnią staruszkę ze wszystkich pieniędzy odebranych przed chwilą z banku, która jedzie właśnie tramwajem.