U Olka na urodzinach...
15 listopada powinien być dniem, w którym wszyscy powinni wywiesić na zewnątrz swoich posiadłości czerwone flagi z napisem "będzie lepiej". Głowa jakże wysoko postawionego gospodarczo państwa na świecie obchodzi dziś swoje urodziny.
Naszemu zacnemu prezydentowi stuknie dziś 50-tka. Dla jednych o pięćdziesiąt lat za długo, dla innych o 50-lat za krótko.
Lista gości zapewne nie zmieściłaby się na jednej kartce papieru A4 (z dwóch stron), zaś suma wydana na torcik i towarzyszące mu elementy dodatkowe miałaby problem w zmieszczeniu się w 7 kratkach druku do przelewu(nie licząc groszy).
Cóż jednak przejmować się pieniędzmi wydawanymi na alkohol, po którym zwiedzanie bagażnika często bywa elementem ubocznym, skoro taka okazja zdarza się tylko raz w życiu.
Telewizji Animal Planet zapewne zabraknie przy popijaniu kolejnego drinka przez naszego naczelnego kameleona, ale z pewnością nikt nie zgubi w tym całym zamieszaniu klucza do całego interesu. Bo tak w zasadzie zamek stoi otworem, o ile stosunkowo wcześniej przeleje się na odpowiednie konto księżniczki ustaloną podczas "przypadkowych" spotkań sumę.