Runęło 5 dachów
Wczoraj zawaliło na terenie Polski pięć dachów: cztery na halach i jeden na fermie. Na razie nie ma doniesień, aby w wyniku tych wypadków ucierpieli ludzie.
Około 200 m kwadratowych dachu hali po byłych zakładach produkcyjnych runęło w Zgierzu (województwo łódzkie). Obiekt od lat był opuszczony; prawdopodobną przyczyną katastrofy był zalegający na dachu śnieg.
Dach nieużytkowanej hali fabrycznej runął też w Zabrzu. Strażacy przeszukiwali gruzowisko za pomocą kamery termowizyjnej, na miejsce ściągnięto też grupę poszukiwawczą z psami. W rumowisku nikogo nie znaleziono.
W Nidzicy (woj. warmińsko-mazurskie) pod ciężarem śniegu zalegającego na dachu zawaliła się hala mieszcząca warsztat naprawczy ciężarówek. W chwili katastrofy w budynku nie było ludzi.
Runął także dach budynku fermy drobiarskiej w Tuszewie koło Iławy zawalił się prawdopodobnie od zalegającego na nim śniegu. W budynku znajdowało się 6,5 tys. indyków przygotowanych do wywózki na ubój. Indyki, które przeżyły, od razu były ładowane na ciężarówkę i jeszcze we wtorek poszły na ubój.
Prawdopodobnie pod ciężarem mokrego śniegu zawalił się także dach nieczynnej hali fabrycznej w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego. Policja i straż pożarna sprawdziły rumowisko i nie znalazły ofiar.