Jawna korupcja Kulczyk Holding SA
"Szanowny Panie Komendancie. Mam prawdziwą przyjemność zaproponować Panu tytuł Honorowego Członka Klubu Polskiej Rady Biznesu. Nasz Klub to miejsce szczególne, nie tylko ze względu na swą piękną siedzibę, ale i atmosferę, jaka panuje wśród spotykających się w nim przyjaznych sobie ludzi, uznanych autorytetów życia publicznego" - Jan Kulczyk do komendanta policji gen. Bieńkowskiego.
W taki oto sposób załatwia się w Polsce interesy. Generał propozycji jednak nie przyjął, odpisując:
"Bardzo dziękuję. Nie skorzystam. Marek Bieńkowski".
Podobny list został rozesłany do wielu byłych jak i obecnych polityków "lewicy". Oczywiście oni na uroczystości wręczenia złotych kart klubowych zjawili się.
Niestety, mimo reakcji na sprawę Ludwika Dorna i premiera Marcinkiewicza, nie podjęto w tej sprawie jak na razie postępowania karnego.
Członkowstwo w klubie miałobyć zachętą do dalszego kupna przez policję i MSWiA pojazdów Volkswagen ze stajni Jana Kulczyka.
Są rzeczy i osoby, których w naszym kraju ruszać nie można...