Energia geotermalna w USA
Dodatkowe ciepło pochodzące z wnętrza skalistego podłoża Stanów Zjednoczonych może znacząco rozwiązać problem energetyczny tego kraju w przyszłości - twierdzą naukowcy.
Panel składający się z 18 badaczy z MIT (Massachusetts Institute of Technology) przygotowuje się do nowego spojrzenia na energię geotermalną.
Geotermalne instalacje są montowane w USA na głębokości przekraczającej jedną milę. Głębokie osadzenie instalacji pozwola na pobranie przez przepływającą przez odpowiednie rurki wodę odpowiedniej energii z rozgrzanych skał. Rozgrzana ciecz napędza turbiny i wprawia w ruch generatory prądu.
W przeciwieństwie do konwencjonalnego spalania węgla, gazu czy innej materii, w tym przypadku paliwo jest zbędne.
Badania nad wykorzystywaniem energii geotermalnej były bardzo szeroko prowadzone w latach 70tych i 80-tych, gdy rząd USA przeznaczał na te cele znaczące środki finansowe.
Obecnie Stany Zjednoczone są największym na świecie producentem energii geotermalnej. Nafi Toksoz, geofizyk z MIT dodaje, że z energii geotermalnej korzystają obecnie takie stany jak Kalifornia, Hawaje, Utah i Nevada.
Mimo dużego zainteresowania tą energią, instalacje powstają jak na razie na bardzo wyizolowanych terenach na wschodzie kraju. Znajduje się tam podłoże bogate w rozgrzane skały, które leżą stosunkowo płytko pod powierzchnią.
Naukowcy przewidują, że energia geotermalna w 2050 roku stanowić będzie 10% zapotrzebowania USA na elektryczność. Twierdzą dodatkowo, że skutki negatywnego oddziaływania na środowisko takich instalacji są wielokrotnie niższe niż w przypadku tradycyjnych elektrowni.
Obecnie naukowcy przygotowują się na walkę o fundusze pomagające wydobyć energię, która znajduje się pod nami.