Pomoc medyczna we Włoszech
WP/r.w. | 2006-04-24 02:18:35
Na pogotowiu w Rzymie zmarła 48-letnia Polka. Na udzielenie pomocy oczekiwała ponad 14 godzin - donosi dziennik "Corriere della Sera".
11 kwietnia Anna S. została wypisana z innego szpitala w Rzymie, gdzie spędziła noc, gdyż bardzo źle się czuła. 12 kwietnia po godz. 22 cierpiącą kobietę, która leżała na ulicy w dzielnicy Eur znalazł przechodzień. Kobieta został przewieziona do pobliskiego szpitala świętego Eugeniusza. Tam przez 14 godzin nikt nie udzielił jej pomocy. Dopiero około południa następnego dnia, gdy doszło do znacznego pogorszenia się stanu jej zdrowia, Polka została poddana reanimacji. Kilka minut później zmarła.
Kobieta miała na ciele liczne siniaki i pękniętą śledzionę wraz z krwotokiem.
Rzymska prokuratura wszczęła śledztwo zarzucając lekarzom z pogotowia umyślne spowodowanie śmierci.
Ekipa lekarska broni się mówiąc, że kobieta w czasie pobytu w szpitalu była pod opieką, ale doszło u niej do zatrzymania akcji serca. Jak zauważa "Corriere della Sera" w karcie choroby zapisano, że pacjentce podano m.in. kroplówkę o godz. 15, a więc wtedy, gdy już nie żyła.
Jesienią zeszłego roku na pogotowiu w szpitalu w Ostii pod Rzymem umarł inny bezdomny Polak, który kilkanaście godzin leżał na noszach przed budynkiem szpitala.
Mikros³uchawka
