Dodawanie komentarza

Do tematu: Izraelskie lobby

Izraelskie lobby

PAP/s.t. | 2006-04-03 15:15:40

Zagorzały spór wywołał w USA artykuł politologów, w którym twierdzą oni, że lobby izraelskie odgrywa nieproporcjonalnie dużą rolę w amerykańskiej polityce zagranicznej, wskutek czego kieruje się ona czasem interesami Izraela kosztem bezpieczeństwa USA.

Autorami tej tezy są dziekan J.F.Kennedy School of Government na Uniwersytecie Harvarda profesor Stephen Walt oraz profesor Uniwersytetu Chicagowskiego John J.Mearsheimer. Opublikowali oni swój artykuł na stronie internetowej Uniwersytetu Harvarda.

"Żadnemu innemu lobby nie udało się tak bardzo odwrócić amerykańskiej polityki zagranicznej od tego, co sugerowałyby interesy narodowe Stanów Zjednoczonych, i jednocześnie przekonać Amerykanów, że interesy USA i Izraela są w zasadzie identyczne"- piszą Walt i Mearsheimer. Ich zdaniem, przykładem jest tutaj wojna w Iraku, rozpoczęta z inicjatywy neokonserwatystów pełniących wysokie stanowiska w Waszyngtonie za rządów prezydenta Georgea W. Busha, jak były wiceminister obrony Paul Wolfowitz i były podsekretarz stanu ds. politycznych w Pentagonie Douglas J.Feith. Ten ostatni zwłaszcza uchodził za czołowego przedstawiciela proizraelskiego lobby. Obaj odeszli z administracji w drugiej kadencji Busha.

Wojna w Iraku - argumentują profesorowie - "motywowana przez pragnienie, aby uczynić Izrael bezpieczniejszym" zantagonizowała głównie stosunki USA ze światem muzułmańskim i w sumie utrudniła Stanom Zjednoczonym prowadzenie polityki zagranicznej zgodnej z ich prawdziwymi interesami.

Autorzy powiązali także zagrożenie USA przez islamski terroryzm z proizraelską polityką amerykańskiego rządu. "Stany Zjednoczone borykają się z problemem terroryzmu w dużej mierze dlatego, że są tak blisko związane z Izraelem" - czytamy w artykule.

Teza o związku wojny z Iraku z interesami Izraela nie jest nowa. Z drugiej strony - zwracają uwagę obserwatorzy - z sondaży opinii wynika, że Amerykanie żydowskiego pochodzenia w większym nawet stopniu sprzeciwiają się tej wojnie, niż ogół populacji.

Artykuł Walta i Mearsheimera wywołał ostrą krytykę ze strony wielu naukowców i komentatorów. Według profesora prawa Uniwersytetu Harvarda Alana Dershovitza, powielają oni tradycyjne antysemickie stereotypy.

"Wszystko to już słyszeliśmy, to gadanie o potężnych żydowskich lobbies. Jest to język znany z arabskich i skrajnie prawicowych portali internetowych" - napisał Dershovitz, zdaniem którego przedstawione przez obu profesorów tezy są "paranoiczne" i odzwierciedlają spiskową teorię dziejów.

Część amerykańskiego środowiska akademickiego zgadza się jednak z autorami artykułu. "Nie ma nic intelektualnie błędnego w argumentowaniu, że polityka USA na Bliskim Wschodzie uległa wypaczeniu wskutek potęgi pewnego krajowego elektoratu" - powiedział dziennikowi "Washington Post" profesor studiów bliskowschodnich na Uniwersytecie Michigan Juan Cole.

Wielu naukowców uważa, że Walt i Mearsheimer wykazali dużą odwagę narażając się lobby izraelskiemu w USA. Chwali ich za to m.in. słynny lewicowy intelektualista i surowy krytyk imperialnej polityki USA Noam Chomsky, który powiedział, że autorzy mogli oczekiwać "histerycznej reakcji" na swój tekst. Chomsky sam jest żydowskiego pochodzenia.


Mikrosłuchawka
+ Dodaj komentarz

Komentarze (6):

Ciekawy sygnal

...
~ bogdan 2009-04-26 04:08:42


USA

...
~Widzący 2008-06-08 12:34:32


Amerykę odkryli...

...
~Arrk 2006-05-21 14:26:38


,,,,,,?

...
~Ant 2006-04-04 23:09:19


Naukowcy wykazali odwagę [1]

...
~obiektyw 2006-04-04 07:55:15





Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanisław Michalkiewicz
Nasze kanały RSS:
główny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofertę