Wybory w Iraku
TVP, PAP/r.k. | 2005-12-15 11:27:31
Historyczne wybory irackie zakończyły się dziś przed wieczorem. Głosowanie przebiegło spokojnie, choć nie obyło się bez incydentów.
Irakijczycy wybierali pierwszy od upadku Saddama Husajna stały parlament, o czteroletniej kadencji.
Kilka eksplozji wstrząsnęło śródmieściem Bagdadu z samego rana, gdy otwierano lokale wyborcze. W pobliżu silnie strzeżonej enklawy rządowej odłamki granatu moździerzowego lekko raniły dwóch cywilów i amerykańskiego żołnierza. W Tal Afar na północy kraju granat zabił cywila koło punktu głosowania, a w Mosulu zginął od bomby strażnik strzegący szpitala niedaleko lokalu wyborczego. Jednak ogólnie biorąc aktów przemocy było niewiele.
Przed lokalami tworzyły się kolejki. W Bagdadzie na wejście do środka trzeba było czekać nawet godzinę. Chętnych było tak wielu, że w niektórych prowincjach władze zdecydowały się przedłużyć głosowanie o godzinę. Tak było m.in. w Diwaniji, w polskiej strefie odpowiedzialności.
Dla wielu Irakijczyków wybory parlamentarne były prawdziwym świętem. Do lokali szli całymi wielopokoleniowymi rodzinami.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
