Wywiad zamiast dziennikarzy
LATimes/r.n. | 2005-12-03 02:35:52
Czy korespondenci i dziennikarze w Iraku, są niezależni? Nie. Oni nawet nimi nie są...
Pentagon przyznał na wczorajszej konferencji prasowej, że mogło dojść do "transgresji" w tajnym programie wojskowym, który zakładał płacenie irackim gazetom za publikację materiałów przychylnych amerykańskiej misji wojskowej w tym kraju.
Senator John Warner twierdzi, że artykuły, felietony i ogłoszenia zamieszczane w irackich wiadomościach, są stworzone przez amerykański rząd. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj grupa Lincoln, która ma bardzo duży wpływ na powstające treści.
Dla przykładu, w lipcu tego roku w irackich mediach pojawiła się seria rysunków tytułowanych "Dziecko zamordowane z rąk terrorystów" wraz z opinią rzekomego irakijczyka. Dziś wiemy, że twórcą obu publikacji była grupa Lincoln, zaś opinia irakijczyka to zwykła gra służb specjalnych.
Warner sądzi, że spora część informacji pochodząca rozprzestrzeniana w Iraku, to produkt amerykańskiego rządu, zaprojektowany do ścisłej "współpracy z wojskami koalicyjnymi".
Lawrence DiRitta, asystentka Donalda H. Rumsfelda przekazała, że pracownicy Lincoln Group postępowali niewłaściwie.
Grupa Lincoln nie chce tłumaczyć swoich działań w Iraku. W piątkowym oświadczeniu, rzecznik prasowy tej firmy powiedział, że ich pracownicy przedstawiają prawdziwe informacje.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
