Okupanci bojÄ… siÄ™ sÄ…du
Waldemar Moszkowski: ND, fot.EI/r.o. | 2005-09-17 17:50:47
Palestyńscy mieszkańcy Jerozolimy Wschodniej skierowali do sądów brytyjskich pozwy przeciwko wysokim oficerom armii Izraela i przedstawicielom żydowskich władz miejskich Jerozolimy. Oskarżają ich o dokonanie przestępstw wojennych na okupowanej ludności palestyńskiej. Wkrótce te same pozwy mają trafić do sądów innych krajów.
Pozew sporządziła brytyjska kancelaria adwokacka, specjalizująca się w obronie praw człowieka.
Do skargi przyłączył się także Izraelski Komitet przeciwko Burzeniu Domów (IKpBD). Został on skierowany bezpośrednio przeciwko Michi Ben-Nunowi, szefowi oddziału rejestracji i nadzoru nad budownictwem władz miejskich Jerozolimy, i Cwi Sznajderowi, urzędnikowi izraelskiego MSW odpowiedzialnego za budowę osiedli w Jerozolimie Wschodniej, którą ONZ w swojej rezolucji z 1967 r. przyznał Palestyńczykom.
Dotąd nie wiadomo, kiedy sędziowie przystąpią do rozpatrywania pozwu. Przedstawiciele izraelskich obrońców praw człowieka zamierzają również podać do sądu wszystkich "szeregowych" współpracowników wymienionych instytucji. Żydowski portal Sem40 podał, że pozwy mają wkrótce trafić również do sądów francuskich i belgijskich.
Jak przyznaje dziennik "Haarec", izraelskie MSW i władze Jerozolimy corocznie burzą dziesiątki domów Palestyńczyków pod pretekstem ich "nielegalnego" wybudowania. Ich miejsce zajmują "legalni" żydowscy osadnicy. Władze Jerozolimy tłumaczą się, że ten proceder legalizuje istniejące w Izraelu prawo. Tymczasem przedstawiciel IKpBD dr Meir Margalit twierdzi, że "burzenie domów niewinnych obywateli przez siły okupacyjne jest sprzeczne z międzynarodowym ustawodawstwem, w szczególności z Czwartą Konwencją Genewską, i jest przestępstwem wojennym".
Kilka dni wcześniej z londyńskiej kancelarii adwokackiej "Hickman and Rose", reprezentującej interesy Palestyńczyków, skierowano do brytyjskiego sądu pozew przeciwko byłemu dowódcy dywizji Gaza generałowi Doronowi Almogowi, oskarżając go o przestępstwa wojenne. Jak podała izraelska agencja MIGnews, ambasador Wielkiej Brytanii w Izraelu Simon McDonald przyznał, że otrzymał nawet odgórny zakaz uprzedzania Almoga o grożącym mu areszcie. Jednak Almogowi w ostatniej chwili udało się uniknąć aresztu. Ostrzegł go attaché wojskowy Izraela w Wielkiej Brytanii. Gdy przyleciał 11 bm. na lotnisko w Londynie, po prostu nie wysiadł z samolotu, którym następnie bezpiecznie powrócił do Izraela. W obawie przed aresztowaniem także były szef sztabu generalnego Izraela generał Mosze Jaalon zrezygnował z lotu do Wielkiej Brytanii.
Aresztowania obawia się nawet premier Izraela Ariel Szaron. W czasie wczorajszego spotkania w ONZ z szefem rządu Wielkiej Brytanii Tonym Blairem stwierdził, że "chciałby również i on, jako były wojskowy, móc bez problemów odwiedzić Wielką Brytanię". - Zajmę się tą sprawą, niezależnie od tego, że na razie nie wiem jak - odpowiedział niezobowiązująco Blair.
Działacze Amnesty International, którzy uczestniczyli w przygotowaniu pozwów, zażądali, by brytyjska policja przekazała sprawę przeciwko izraelskim oficerom do Interpolu, aby mogli być ścigani w dowolnym kraju należącym do tej organizacji.
-------
Na zdjęciu Mohamed (13 lat) wbiegający z palestyńską flagą do morza niedaleko miejsca izraelskich osadników w Neve Dekalim. Prawdziwe morze dla chłopca jak i innych przybyłych na plażę Palestyńczyków jest olbrzymim wrażeniem - widzą je pierwszy raz w życiu. 12 września na tej plaży znalazło się tysiące mieszkańców południowej Strefy Gazy. Plaża liczy sobie 3 km długości.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
