Dodawanie komentarza

Do tematu: Trudniej w UK?

Trudniej w UK?

BBC | 2004-02-19 14:40:39

Pat Cox, przewodniczący europejskiego parlamentu wezwał kraje obecnej piętnastki, by z większym entuzjazmem podchodziły do "nowej dziesiątki". Odnosił się tu do przpisów dotyczących rynku pracy.
Apel ten może być jednak spóźniony. Z żelaznej dwójki: Wielkiej Brytanii i Irlandii, która dotychczas obiecywała nie wprowadzać żadnych ograniczeń wobec chętnych do pracy z Polski czy Słowacji, wyłamał się ostatnio Londyn.


W przyszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii ma poinformować, na czym te nowe regulacje będą polegać.

Zmiana zdania

Jeszcze do niedawna Wielka Brytania i Irlandia chlubiły się tym, że jako jedyne państwa Unii nie planują wprowadzania jakichkolwiek ograniczeń dla przybyszów z nowych krajów członkowskich.

Jednak na początku tego miesiąca, podczas burzliwej debaty parlamentarnej premier Tony Blair przyznał, że jego rząd zastanawia się co zrobić, by Wielka Brytania przestała być nadmiernym magnesem dla potencjalnych imigrantów.

Minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii David Blunkett bezzwłocznie sprecyzował, że nie chodzi tu bynajmniej o ograniczanie możliwości przyjazdu osób chętnych do pracy z nowych państw członkowskich, ale niedopuszczenie do, jak to określił, "turystyki zasiłkowej".

Praca - tak, zasiłek - nie

W podobnym tonie wypowiedziała się dla BBC brytyjska minister handlu Patricia Hewitt:

Kilka państw Unii otwarcie zapowiedziało, że nie zgadza się na nieograniczony napływ siły roboczej i to przez wiele lat. Nasze stanowisko w tej kwestii jest zupełnie inne. Naszym zdaniem Wielka Brytania może tylko z napływu osób chętnych do pracy zyskać. Tak jak się to już teraz dzieje w przypadku niezwykle pracowitych robotników z Polski, którzy pomagają przy budowie szkół, szpitali i biurowców na terenie całego kraju. Nie możemy jednak dopuścić do tego, by ludzie, którzy nie mają w ogóle zamiaru pracować, wykorzystywali nasz system zasiłków socjalnych.

Obopólne korzyści

Brytyjska minister dodała, że pojawienie się pracowników z nowych państw członkowskich wyjdzie na dobre brytyjskiej gospodarce.

Ustępstwa na jakie poszliśmy wobec krajów akcesyjnych były słuszne. i się z nich nie wycofujemy. Z otwartymi rękoma czekamy na legalnych imigrantów, którzy przyjadą w poszukiwaniu pracy i możliwości udoskonalenia swoich kwalifikacji. Ludzie ci pomogą również naszej gospodarce i zapełnią luki na rynku pracy. Pracodawcy w Wielkiej Brytanii skarżą się przecież na trudności ze znalezieniem chętnych na wakujące stanowiska.

Patricia Hewitt przypomniała, że równie hiobowe co obecnie przepowiednie o masowym napływie imigrantów z nowych biedniejszych państw członkowskich pojawiły się, kiedy do Unii przyjmowane były Hiszpania i Portugalia.

Jej zdaniem, podobnie jak wówczas, również po pierwszym maja, przewidywania takie się nie potwierdzą. Ostateczny kształt ustaleń dotyczących przepisów o możliwości przyjazdu i podejmowania pracy przez obywateli nowych państw członkowskich w Wielkiej Brytanii zostanie ujawniony w najbliższy poniedziałek.


Mikros³uchawka
+ Dodaj komentarz

Komentarze (0):




Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanis³aw Michalkiewicz
Nasze kana³y RSS:
g³ówny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofertê