Samolot spadł w Iranie
AlJazeera/PAP | 2004-02-10 07:37:27
Jedna z osób, które przeżyły katastrofę, zmarła wkrótce po przewiezieniu do szpitala - pozostałe są w stanie krytycznym.
Maszyna rozbiła się niedaleko lotniska w Szardży, stolicy emiratu o tej samej nazwie.
Z niepotwierdzonych nadal informacji wynika, że samolot, należący do irańskich linii KishAir leciał z południa Iranu do Szardży. Na pokładzie znajdowali się pasażerowie z Iranu, Indii, Egiptu, Nepalu, Nigerii i z Filipin.
W Dubaju podano, że pilot usiłował awaryjnie lądować na autostradzie pod miastem - samolot jednak zapalił się. Świadkowie mówią o wybuchu i widocznej z daleka kuli ognia. Maszyna - Fokker-50 - została rozerwana przez wybuch. Na miejsce śmigłowcami przerzucono z Szardży ekipy ratunkowe. Naoczni świadkowie widzieli co najmniej 34 spalone ciała, wydobyte z ugaszonego wraku.
Większość pasażerów prawdopodobnie stanowili pracownicy sektora naftowego, wracający z wakacji w popularnym kurorcie na irańskiej wyspie Kish. Linia KishAir - pierwsze linie irańskie z udziałem prywatnego kapitału - specjalizowała się w przewozie wycieczkowiczów na wyspę. Część przyjeżdżających na Kish także wykorzystywała pobyt na irańskiej wyspie dla przedłużenia a właściwie odnowienia wiz pobytowych z ZEA.
W Iranie często dochodzi do katastrof lotniczych, spowodowanych głównie przez zły stan przestarzałych samolotów. Najpoważniejszy wypadek wydarzył się w lutym zeszłego roku, gdy w pobliżu granicy z Afganistanem rozbił się transportowy samolot wojskowy - Ił-76M/MD produkcji rosyjskiej. Zginęły wówczas 302 osoby, w tym 284 żołnierzy irańskiej elitarnej Gwardii Republikańskiej.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
