Kerry i Bush pod ostrzałem Nature
Nature, BBC Polska | 2004-09-18 15:15:15
Tygodnik naukowy "Nature" zwrócił się z 15 pytaniami do prezydenta Georgea Busha i kandydata Demokratów na prezydenta, senatora Johna Kerryego.
Obaj mieli zmieścić swoje odpowiedzi w granicach 1500 słów. Kerry się zmieścił, odpowiedzi Busha trzeba było docinać.
Największe różnice między kandydatami zarysowały się na temat badań nad komórkami macierzystymi i w sprawie prac nad nową generacją broni nuklearnej.
Inne pytania dotyczyły m.in. lotów załogowych w kosmos i obrony antybalistycznej.
W 2001 r. prezydent Bush cofnął fundusze federalne na wszelkie nowe programy badań nad zastosowaniami komórek macierzystych.
W swojej odpowiedzi dla "Nature" napisał: "Jestem zwolennikiem badań nad komórkami macierzystymi, ale bez przekraczania fundamentalnej granicy moralnej (...)".
John Kerry chciałby wyjść poza restrykcje narzucone przez administrację Busha. Stoi za nim lobby 48 noblistów.
Kerry napisał w "Nature": Zniosę ideologicznie motywowane ograniczenia w badaniach nad komórkami macierzystymi, stworzone przez administrację Busha (...)."
Stany Zjednoczone odpowiadają za 25% światowej emisji dwutlenku węgla
Zmiany klimatyczne
Prezydent Bush, który wycofał USA z tzw. Protokołu z Kioto, przyznał, że uważa zmiany klimatyczne za poważny, długoterminowy problem i przypomniał, że zakreślił jako cel redukcję emisji gazów cieplarnianych w USA o 18% w ciągu 10 lat.
Senator Kerry wytknął wprawdzie Bushowi sprawę Protokołu z Kioto, ale nie zapowiedział, że sam go podpisze, mówiąc tylko o przystąpieniu do nowych negocjacji.
W USA trwają obecnie prace nad nową generacją tzw. mini-bomb atomowych. John Kerry jednoznacznie oświadczył, że kazałby je przerwać.
George Bush chciałby je prowadzić nadal i aby wyjaśnić dlaczego, posłużył się żargonem wyraźnie zaczerpniętym od Pentagonu: "Zmieniające się warunki bezpieczeństwa wymagają elastycznej infrastruktury uzbrojenia".
Jest to priorytet prezydenta Busha, który chce taki system opracować i zainstalować "w jak najszybszym terminie".
John Kerry twierdzi, że poparłby dalsze prace badawcze, ale nie spieszyłby się z rozmieszczeniem takiego systemu. Jak powiedział: "Nie powinniśmy w tej fazie marnować na to pieniędzy."
Prezydent Bush nadal chce powrotu Amerykanów na Księżyc nie później niż w 2015 r., a w 2020 oczekuje "użycia go jako bazy dla lotów załogowych poza Księżyc." Nie wspomina jednak, tak jak to robił jeszcze rok temu, o locie załogowym na Marsa.
John Kerry koncentruje się ponownie na pieniądzach. Jak pisze, nie ma co stawiać sobie wygórowanych celów w kosmosie bez odpowiedniego finansowania badań. I obiecuje, że zwiększy nakłady na eksplorację kosmosu.
W szeregu innych spraw różnice między Bushem a Kerrym sprowadzały się bardziej do rozłożenia akcentów i stylu literackiego niż istoty spraw.
Na przykład, obaj są zwolennikami upraw transgenicznych, a różni ich tylko podejście do procesu prawnego towarzyszącego ich wprowadzaniu.
W sprawie amerykańskiego "stylu życia" obaj dostrzegli, że pytanie dotyczy związku między konsumeryzmem a ochroną środowiska i oszczędnością energii. Obaj też uznali, że - dzięki nowym technologiom - Ameryka idzie w dobrym kierunku.
W sprawach ochrony środowiska i ochrony zdrowia, John Kerry, który przy każdej odpowiedzi podpierał się formułą "ja i John Edwards" (kandydat na wiceprezydenta), czuł się przypuszczalnie na pewniejszym gruncie niż George Bush.
Kerry mówił o potrzebie "silnego przywództwa", co może oznaczać, że będzie jeszcze wracał do tych spraw w kampanii wyborczej, wytykając chwiejność Bushowi.
Mikros³uchawka
