Szaron czysty jak łza?
BM: ND | 2004-08-20 12:43:41
Premier Izraela Ariel Szaron nie będzie odpowiadał przed sądem w sprawie oskarżeń o korupcję. Niedawną decyzję prokuratora generalnego, który uznał, że nie ma dowodów winy szefa rządu, podtrzymał wczoraj izraelski Sąd Najwyższy - poinformowała wczoraj Agencja Reutera. Wszczęcie procesu oznaczałoby zapewne koniec rządu Szarona, a ewentualny wyrok - także jego kariery politycznej.
Stosunkiem głosów 6:1 sąd uznał, że nie było powodów, by podważyć decyzję prokuratora generalnego Menachema Mazuza. Decyzja najwyższej instancji prawnej w państwie kończy ciągnącą się od dłuższego czasu sprawę oskarżeń obecnego premiera o korupcję.
Pojawiły się one po tym, jak ujawniono, że w 1990 r. Szaron, ówczesny minister spraw zagranicznych, pomógł izraelskiemu biznesmenowi w staraniach o zgodę władz Grecji na sprzedaż jednej z wysp pod inwestycję turystyczną. W zamian biznesmen miał przelać sporą łapówkę na konto syna Szarona, jako rzekome honorarium za konsultacje.
Z orzeczenia sądu i postępowania prokuratora generalnego Menachema Mazuza niezadowoleni są przeciwnicy polityczni Szarona i organizacje zwalczające korupcję. Związany z lewicą prawnik Jossi Sarid stwierdził, że Mazuz zachowywał się bardziej jak obrońca premiera niż jak prokurator.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
