Władze Sudanu oskarżane
BBC/r.n. | 2004-08-11 09:25:45
Organizacja Praw Czowieka Human Rights Watch oskaża rząd Sudanu o ciągłe wspieranie ataków na cywilów w rejonie Darfuru.
Publikowany w środę raport stwierdza, że obietnice rządu w Chartumie o rozbrojeniu bojówkarzy i przestrzeganiu zawieszenia broni są puste.
Okrucieństwa trwają
Human Rights Watch pisze, że okrucieństwom w Darfurze nie ma końca: podaje szczegółowy opis gwałtów na małych dziewczynkach i podkreśla, że kobiety boją się wychodzić z obozów dla uchodźców w poszukiwaniu opału czy żywności, bo jest to zbyt niebezpieczne.
Nowojorska organizacja potępia też wcielenie bojówkarzy do rządowych sił zbrojnych. Określa to jako szczyt absurdu.
Ambasador Sudanu w Londynie, dr Hassan Abdeen, zaprzeczył jakoby bojówkarzy przyjmowano do narodowych sił zbrojnych. Jego zdaniem dzięki dodatkowym oddziałom policji bezpieczeństwo w Darfurze się poprawia.
Tymczasem również przedstawiciele ONZ twierdzą, że w prowincji Darfur doszło do kolejnych ataków sił rządowych i arabskiej milicji na miejscową ludność.
Zdaniem ONZ wojska rządowe wykorzystywały w atakach helikoptery. Milicja miała atakować m.in. obozy dla uchodźców w południowej części regionu.
W ubiegłym miesiącu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, w której wezwała rząd Sudanu do położenia kresu przemocy do końca sierpnia.
ONZ ocenia, że Arabscy bojówkarze zamrodowali w Darfurze już około 50 tysięcy czarnych mieszkańców kraju i wygnali z domów ponad milion.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
