Antysemicki atak we Francji?
AlJazeera/r.n. | 2004-07-15 06:51:36
Fikcyjny atak na osobę narodowości żydowskiej we Francji wstrząsnął opinią publiczną na całym świecie.
Historia jest bardzo drastyczna.
9 lipca, wczesnym rankiem we francuskim pociągu na stacji w Paryżu, gang młodych ludzi zaatakował młodą kobietę i jej dziecko. Jak zeznaje poszkodowana, obcięto jej część włosów na głowie przy pomocy scyzoryka, uszkodzono ubranie i namalawano sfastykę na brzuchu.
Media na całym świecie - w tym także w Polsce - określiły atak jako antysemicki. Problem pojawił się jednak w momencie, gdy okazało się, iż kobieta nie jest Żydówką, zaś takie określenie powstało wyłącznie na podstawie jej miejsca zamieszkania.
Aby podkolorować informacje, media dodały, iż atakujący byli najprawdopodobniej francuskimi muzułmanami.
Problem w tym, iż nie było żadnego świadka, który potwierdziłby rzeczy, o których mówi kobieta. Żadne z kamer znajdujacych się na stacji, czy też w pociagu nie zarejestrowały nic nadzwyczajnego.
Prawda
13 lipca kobieta odrzuciła swoją wersję wydarzeń. Jej matka twierdzi, iż córka jej znana jest z wymyślania różnego rodzaju nieprawdziwych historii. Teraz, za wprowadzenie policji w błąd może spędzić 6 miesięcy w więzieniu i zapłacić 9 tysięcy dolarów kary.
Prezydent Francji Jacques Chirac nazwał atak, o którym informowały media haniebnym. Gdy jednak dowiedział się, iż wersja, którą przedstawiły media jest nieprawdziwa, zaś kobieta kłamała, przyznał, iż cała afera jest godna ubolewania.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
