Pieniądze dla euromiędzynaro dówek
Piotr Wesołowski | 2004-01-15 06:28:21
Grupa deputowanych Parlamentu Europejskiego zamierza zaskarżyć w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości projekt unijnej regulacji o finansowaniu ponadnarodowych partii politycznych w UE. Zaproponowane w nim rozwiązania prowadzą do sponsorowania z pieniędzy europejskich podatników paneuropejskich międzynarodówek politycznych.
Unia Europejska chce wspierać ponadnarodowe ugrupowania polityczne, obecne na forum Parlamentu Europejskiego i w krajach członkowskich UE. Europejscy "chadecy", socjaliści i liberałowie liczą na hojne dotacje z brukselskiej kasy, które popłyną do kas europejskich i narodowych ugrupowań politycznych. Już dziś chęć członkostwa w takich unijnych międzynarodówkach zgłosiła większość polskich partii politycznych od SLD i UP po PSL, PO i PiS.
Część eurodeputowanych sprzeciwia się tworzeniu i finansowaniu ponadnarodowych konglomeratów. Rozporządzenie w tej sprawie jest "niedemokratyczne i nie respektuje różnorodności narodowej i politycznej" - uważa duński deputowany Jens-Peter Bonde, przewodniczący "Grupy SOS Demokracji" w Parlamencie Europejskim, która postanowiła je zaskarżyć. Pozew poparli inni deputowani z pięciu państw obecnej UE, w tym brytyjscy konserwatyści i francuscy suwerenniści. Poparcie inicjatywy zadeklarowali również polscy obserwatorzy w Parlamencie Europejskim z LPR i RKN.
Bruksela uzależnia przyznanie partyjnych dotacji od przestrzegania przez nie oficjalnego katalogu unijnych "praw i wartości" zawartych w Karcie Praw Podstawowych, jednej z części projektowanej eurokonstytucji. Przestrzeganie unijnych "wartości" kontrolowałby Parlament Europejski. Unijne pieniądze miałyby trafiać do paneuropejskich ugrupowań, które zrzeszałby partie z co najmniej 5 spośród 25 państw członkowskich przyszłej Unii. Każda z partii krajowych musiałaby uzyskać co najmniej 3 proc. głosów w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Ze względu na projektowaną regulację zarówno partie europejskiej lewicy, jak i prawicy w ostatnich tygodniach pośpiesznie szukają sojuszników po to, aby w przyszłości ubiegać się o unijne dotacje. W ostatnią niedzielę powołanie kolejnej transnarodowej partii politycznej zapowiedzieli w Berlinie lewaccy przedstawiciele z kilkunastu państw europejskich.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
