Abaszydze: możliwa wojna
tvp | 2004-05-04 06:57:22
Skonfliktowany z władzami Gruzji i dążący do separacji przywódca Adżarii Asłan Abaszydze zapowiedział zaostrzenie stanu wyjątkowego, by uniemożliwić działalność swoim przeciwnikom. Abaszydze nie wyklucza wybuchu wojny, jeśli Tbilisi nie odstąpi od próby podporządkowania sobie zbuntowanej prowincji. Na dwa tygodnie mają być wstrzymane zajęcia w szkołach i na wyższych uczelniach.
Ostatnie miesiące w stosunkach Tbilisi i do niedawna całkowicie niezależnej Adżarii to trwający niemal nieprzerwanie konflikt, który parokrotnie groził wybuchem starć zbrojnych .
Asłan Abaszydze zapowiedział w nocy z poniedziałku na wtorek zaostrzenie stanu wyjątkowego i uniemożliwienie działalności swoim przeciwnikom. "Z całą surowością prawo będzie traktować przestępczą działalność tych czy innych ludzi wzywających do obalenia władz. Przeciwko nim natychmiast będą wszczynane sprawy karne" - powiedział Abaszydze występując na żywo w adżarskiej telewizji.
" Nikomu nie ujdzie bezkarnie tworzenie w kraju ognisk niepokojów, które mogą wywołać bardzo ciężkie konsekwencje "- dodał przywódca, sprawujący władzę nad Adżarią od 1991 roku. Abaszydze stwierdził przy tym, że "humanitarny stosunek" wobec opozycji, który przejawiać miała jego ekipa, "nie przynosi rezultatu".
Wcześniej tego samego dnia oskarżany o autorytaryzm i separatyzm przywódca uznał za niemożliwe do wypełnienia gruzińskie ultimatum i po raz pierwszy otwarcie przyznał, że między Tbilisi i Batumi może dojść do wojny.
Asłan Abaszydze sprawuje w Adżarii władzę praktycznie absolutną. Nazywany "Czerwonym księciem", ma poparcie Rosji. Media twierdzą, że łączą go interesy z wieloma rosyjskimi politykami.
Mikros³uchawka
Komentarze (0):
