Węgrzy żądają dymisji premiera
TVP, AFP/r.w. | 2006-09-19 17:35:40
OkoÅ‚o 10 tys. demonstrantów domaga siÄ™ w Budapeszcie ustÄ…pienia premiera Ferenca Gyurcsany’ego i dymisji rzÄ…du. To kolejna manifestacja po ujawnieniu nagrania z wypowiedziÄ… premiera, który mówiÅ‚, że by utrzymać siÄ™ przy wÅ‚adzy, kÅ‚amaÅ‚ na temat stanu wÄ™gierskiej gospodarki. Parlament niemal jednogÅ‚oÅ›nie przyjÄ…Å‚ uchwałę potÄ™piajÄ…cÄ… nocne zamieszki w Budapeszcie i zaapelowaÅ‚ o pokój w stolicy WÄ™gier.
Kilka tysięcy osób protestuje w Budapeszcie przed budynkiem parlamentu. Podobna demonstracja odbywa się w Bekeskiej Csabie.
Przed budynkiem parlamentu w Budapeszcie wystawiono trumnÄ™ pokrytÄ… czerwonym suknem z napisem „Pogrzebiemy rzÄ…d Ferenca Gyurcsany’ego”. Zgromadzeni skandujÄ…: „Odejdźcie!”.
Wielu Węgrów przybyło pod gmach z flagami narodowymi. Dostępu do budynku broni kilkuset policjantów. Zgromadzeni twierdzą, że pozostaną na placu dopóki rząd nie ustąpi. Premier Ferenc Gyurcsany odrzucił jednak możliwość dymisji i oskarżył kierownictwo opozycyjnej prawicy o sprowokowanie zamieszek, w których zostało rannych ponad 200 osób.
Zamieszki w Budapeszcie wybuchły po ujawnieniu nagrania z maja, w którym premier Ferenc Gyurcsany mówił swoim kolegom partyjnym, że, aby wygrać kwietniowe wybory i utrzymać się przy władzy, jego socjalistyczny rząd kłamał na temat stanu gospodarki i państwa.
Krótkie fragmenty tego nagrania udostępniło jako pierwsze węgierskie radio publiczne w niedzielę. Gyurcsany przyznał, że jest autentyczne.
Mikros³uchawka
