Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Biznes  ›  Dzisiaj, 12 sierpnia

Serial na minutę, płatność za odcinek. Za granicą zarobiły 1,27 miliarda dolarów w pół roku

Pionowe seriale po 60–90 sekund na odcinek to najszybciej rosnący eksport rozrywkowy ostatnich dwóch lat. W pierwszej połowie 2026 aplikacje z takimi serialami zebrały za granicą 1,27 miliarda dolarów — ale tempo wzrostu spadło ze 195 procent do 13, a koszty produkcji podcina sztuczna inteligencja.

Biuro firmy produkującej mikroseriale, kwiecień 2026. Fot. materiały prasowe Xinhua
Biuro firmy produkującej mikroseriale, kwiecień 2026. Fot. materiały prasowe Xinhua

Model jest prosty do opisania i trudny do podrobienia. Serial ma od sześćdziesięciu do stu odcinków, każdy trwa minutę, każdy kończy się zwrotem akcji. Pierwsze dziesięć jest darmowych. Potem trzeba płacić — za odcinek, za pakiet albo za miesięczny dostęp. Kamera trzymana pionowo, bo widz trzyma telefon pionowo.

To 微短剧, mikroserial. W Chinach ten rynek dojrzał już w 2023 roku. Ciekawe jest to, co się stało, gdy wyjechał za granicę.

Liczby, które trzeba czytać razem

W 2025 roku aplikacje z mikroserialami zanotowały poza Chinami 2,15 miliarda pobrań i 2,06 miliarda dolarów przychodu z płatności w aplikacji. Tempo było niewiarygodne: między styczniem a sierpniem przychody rosły o 194,9 procent rok do roku, a pobrania o 370,4 procent.

W pierwszej połowie 2026 przychód z płatności wyniósł około 1,27 miliarda dolarów. To wzrost o 13 procent.

Miesięczne pobrania (słupki, w dziesiątkach tysięcy) i przychody (linia, w setkach milionów dolarów) zagranicznych aplikacji z mikroserialami, styczeń–sierpień 2025. Wykr. materiały prasowe Qianzhan
Miesięczne pobrania (słupki, w dziesiątkach tysięcy) i przychody (linia, w setkach milionów dolarów) zagranicznych aplikacji z mikroserialami, styczeń–sierpień 2025. Wykr. materiały prasowe Qianzhan

Te dwie liczby razem opowiadają całą historię tego biznesu. Faza łatwego wzrostu skończyła się w ciągu jednego roku. Prognozy na cały 2026 mówią o rynku przekraczającym 6 miliardów dolarów łącznie z reklamą i o ponad 3 miliardach z samych płatności w aplikacjach, przy czym ponad 90 procent tych przychodów przypada producentom, którzy wyszli z Chin.

Gdzie są pobrania, a gdzie pieniądze

Rozjazd między jednym a drugim jest w tej branży kluczowy. W 2025 roku Azja dała 1,29 miliarda pobrań, czyli 59,8 procent wszystkich, a Ameryka Południowa 376 milionów, czyli 17,5 procent. Przychody rozłożyły się odwrotnie: Ameryka Północna to 1,12 miliarda dolarów, czyli 54,6 procent całości.

Wniosek operacyjny jest oczywisty i branża go wyciągnęła: użytkownika zdobywa się w Azji, a płaci za niego widz w Stanach. Stąd rosnące budżety na produkcje anglojęzyczne z amerykańskimi aktorami, kręcone pod amerykański gust — obcy narzeczony miliarder, wilkołaki, zemsta byłej żony.

Sposób monetyzacji też różni się regionalnie. W Stanach dominuje mieszanka lepszej jakości treści i płatności za odcinek. Na Bliskim Wschodzie — abonament razem z walutą wewnętrzną aplikacji. W Afryce nacisk położono na mechanizmy polecania w mediach społecznościowych. W Azji Południowo-Wschodniej i w Ameryce Północnej wchodzi model „serial plus sklep": bohaterka używa produktu, produkt da się kupić jednym kliknięciem.

W czołówce tygodniowych zestawień z końca czerwca 2026 stały trzy aplikacje: DramaWave z 2,34 miliona dolarów przychodu tygodniowo, ReelShort z 2,25 miliona i DramaBox z 1,82 miliona. Sześć z dwudziestu największych platform ma zaplecze w Shenzhen; powiązane z nimi aplikacje zebrały 1,16 miliarda dolarów płatności.

Koszty rozjeżdżają się w drugą stronę

I tu wchodzi część, która z tego artykułu czyni tekst o modelu biznesowym, a nie o rozrywce.

Tradycyjny mikroserial kręci się w siedem do dziesięciu dni, w wynajętej hali albo mieszkaniu, z obsadą bez nazwisk. Cały sens polega na tym, że produkcja jest tania i szybka. Sztuczna inteligencja właśnie podważa jedno i drugie założenie — od dołu.

Rynek mikroseriali rysunkowych generowanych przez AI wyceniono w 2025 roku na 16,8 miliarda juanów, czyli około 2,4 miliarda dolarów. Od początku 2026 roku ukazuje się ich ponad dziesięć tysięcy miesięcznie. Najlepsze modele osiągają, według danych branżowych, ponad 90 procent użyteczności wygenerowanego materiału — to znaczy, że dziewięć na dziesięć ujęć da się wstawić do gotowego odcinka bez poprawek.

Produkcja w pełni sztuczna kosztuje około jednej dziesiątej tego, co zdjęcia z ludźmi, przy porównywalnej jakości i w krótszym czasie. Osobno działa dubbing: wielojęzyczne głosy generowane maszynowo obniżyły koszt tłumaczenia serialu o rząd wielkości. Dla rynku, w którym jedna produkcja musi trafić do dwudziestu krajów, to zmienia arytmetykę całkowicie.

Reakcja największego gracza jest znacząca. Grupa Douyin, czyli chiński TikTok, przeznaczyła na 2026 rok ponad 1,5 miliarda juanów na wspieranie mikroseriali z prawdziwymi aktorami — średnio o 60 procent więcej na produkcję. Platforma stawia więc pieniądze przeciwko trendowi: skoro treści generowanych będzie zalew, wartość przenosi się na to, co widać, że jest zrobione przez ludzi.

Czego ten model nie rozwiązał

Wysokie liczby przychodowe maskują strukturę, w której zarabia niewielu. Chińskie analizy rynku eksportowego zgodnie opisują sytuację, w której na dwustu platformach walczących o tego samego widza zysk realizuje kilka największych, a koszt pozyskania użytkownika zjada resztę. Wydatki na reklamę stanowią w tej branży zwykle grubo ponad połowę przychodu.

Drugi problem to trwałość. Płatność za odcinek działa, dopóki widz jest w środku fabuły. Nie buduje abonamentu, nie buduje przyzwyczajenia i nie daje przewidywalnego przychodu — a inwestorzy wyceniają właśnie przewidywalność.

Dla polskiego czytelnika najciekawsze jest jednak co innego. Ten format nie powstał w Hollywood, nie powstał w Europie i nie powstał w reakcji na nic. Powstał z obserwacji, ile trwa jazda metrem, i został wyeksportowany na rynek, który wcześniej nie wiedział, że go chce.

Źródła: Xinhua, People's Daily, Sina Finance, CBNData, Baijing, Xinhua — inwestycja Douyina.

AI Materiał przygotowany z udziałem narzędzi sztucznej inteligencji, pod nadzorem redakcji.

Czytaj dalej