Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Polska  ›  28 maja 2010

Nasza klasa to nasza policja?

Nasza klasa to nasza policja?

Największy w Polsce portal społecznościowy pozwala na pełne i nieograniczone szpiegowanie swoich użytkowników. Dane z usuniętych kont wcale nie są usuwane, zaś do zablokowanych przez nas treści mają dostęp w zasadzie wszystkie służby państwowe! Rewelacji jest więcej!

Wiele wskazuje na to, że wszystkie dane, które trafiają na Naszą Klasę są zapisywane na zawsze. Dotyczy to zarówno zdjęć, komentarzy jak i ustawień danych osobowych użytkowników. Do tej potężnej bazy danych dostęp ma m.in. policja, straż miejska, służby specjalne i inne organa administracji państwowej - na dodatek bez żadnych ograniczeń, nawet mimo faktu, że nie jesteśmy podejrzani.

Blokowanie konta dla nieznajomych nic nie daje. Usunięcie konta - także. Zmiana danych osobowych - niestety też nie uchroni nas przed oczami Naszej Policji.

Rzecznik Naszej Klasy, na zadane pytania dotyczące m.in. odpłatnej współpracy portalu z organami ścigania (bo jak wiadomo magazynowanie i obsługa danych kosztuje) jak i samego problemu jawności danych odpowiada:

5 maja 2010r. odpowiedź dla HOTNEWS.pl

Nasza Klasa, podobnie jak każdy inny podmiot świadczący usługi droga elektroniczną (np. Allegro) jest zobowiązana na podstawie art. 18 ust. 6 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną do udzielania informacji organom państwa na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań w zakresie danych, o których mowa w ust. 1-5 przywołanej ustawy, organom państwa na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań.

Obowiązek taki wynika również z przepisów wymienionych w rozdziale 25 kodeksu postępowania karnego.

Niestety, nie możemy udzielić szczegółowej odpowiedzi na pytania, gdyż mogłoby to narazić nas na odpowiedzialność karną wynikającą z art. 241 § 1 kodeksu karnego. Przywołany przepis wprowadza bowiem sankcje karne za rozgłaszanie wszelkich istotnych dla danego postępowania wiadomości. Aktualny zapis kodeksu karnego mówi, że "kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

Pozdrawiam, Jan Samołyk Specjalista ds PR

Ogólnej informacji też Państwo nie udzieliliście.

... i nie dziwcie się, jak obok zdjęcia z fotoradaru otrzymacie swoje zdjęcia z Naszej Klasy celem porównania. Takie sytuacje już się zdarzają! (mamy na to dowody!)

O komentarz do sprawy poprosiliśmy rzecznika prasowego GIODO. Do tematu powrócimy.

Czytaj dalej