Polska
› 26 maja 2010
Ktoś majstrował przy radiolatarni?
Radiolatarnie w Smoleńsku działały nieprawidłowo - dowiedziała się telewizja TVPINFO.
Zdaniem osoby związanej ze śledztwem, jedna z radiolatarni – bliższa, położona ok. 1 km od lotniska – mogła funkcjonować niewłaściwie. Sygnał wysyłany z urządzenia mógł "przerywać".
Naczelna Prokuratura Wojskowa informacji nie potwierdza, ale jej też nie zaprzecza. W oficjalnym komunikacie zaznacza, że jedną z wersji sprawdzanych w toku prowadzonego śledztwa jest zła organizacja i zabezpieczenie lotu prezydenckiej maszyny. W wersji tej sprawdza się m.in. kwestię, czy po stronie rosyjskiej wystąpiły jakieś nieprawidłowości.