Erupcja wulkanu Grimsvotn
Erupcja wulkanu Grimsvotn na Islandii zmusiła linie lotnicze do zmiany korytarzy powietrznych. Wulkan Grimsvotn znajduje się pod lodowcem. Pierwsza erupcja miała miejsce w poniedziałek.
W kierunku kontynentu uniosły się kłęby dymu i popiołów.
Od tego czasu z Grimsvotna stale wylewa się lawa, popiół zaś unosi się na wysokość 12 kilometrów.
Władze twierdzą, że nie ma niebezpieczeństwa dla ludzi, ponieważ wulkan znajduje się w niezamieszkanej części wyspy.
Popiół z wulkanu został poniesiony przez wiatr aż do Norwegii, Szwecji, a nawet Finlandii. Erupcje spowodowały drgania skorupy ziemskiej.
Korytarze samolotów latających na połączeniach transatlantyckich zostały zmienione, by w ten sposób maszyny nie musiały przelatywać przez chmury wulkanicznego popiołu i dymu.
Grimsvotn leży na połączeniu dwóch płyt kontynentalnych – tak samo, jak dwa inne duże wulkany Islandii, Hekla i Katla.
W XVIII wieku eksplozje wulkanów zniszczyły jedną czwartą powierzchni wyspy. Na wiele dni słońce zostały przesłonięte chmurami popiołów.