Ptasia grypa atakuje
O czterech nowych możliwych przypadkach ptasiej grypy u ludzi poinformowały wczoraj władze Wietnamu. Tego samego dnia, w celu zahamowania szybkiego rozprzestrzeniania się choroby, do tej pory zagrażającej tylko ptakom, władze zabroniły transportu drobiu w obrębie 18 prowincji na południu kraju, gdzie ptasia grypa zebrała największe żniwo. Liczba osób, które prawdopodobnie zachorowały w Wietnamie na ptasią grypę, wzrosła w ten sposób do 18. Trzynastu chorych już zmarło. Z całą pewnością - z udziałem ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia - potwierdzono obecność wirusa H5N1 u trzech zmarłych osób. Ten sam wirus zabił w Wietnamie blisko półtora miliona sztuk drobiu. Podejrzane przypadki zachorowań u ludzi wystąpiły w różnych częściach północnego Wietnamu.
Zaraza ptasiej grypy dziesiątkuje obecnie ptaki na fermach drobiowych także w innych krajach Azji - w tym w Korei Południowej, Japonii i na Tajwanie. Władze tych krajów zarządziły wybicie milionów ptaków.
Eksperci są zdania, że dotychczasowe zachorowania u ludzi są wynikiem zetknięcia się z odchodami zaatakowanych wirusem ptaków. Jeśli okaże się, że wirus będzie miał zdolność rozprzestrzeniania się poprzez kontakty międzyludzkie, wtedy - ostrzegają eksperci - możemy mieć do czynienia z poważnym kryzysem. Ocenia się, że epidemia może mieć w dłuższej perspektywie groźniejsze następstwa niż wirus SARS.