Świat
05:24
2 min
"Gdzie jest twój identyfikator" - krzyczy do mnie izraelski żołnierz. "Nie mam żadnego" - odpowiadam. Punkt graniczny Huwara świeci pustkami. Grupa Palestyńczyków czeka w jednej linii na inspekcję. "Jest zakazane wejście na teren Nablusu dla Izraelczyków i zagranicznych obywateli" - mówi żołnierz. Kiedy to mój ojciec opuścił Nablus w 1963 roku, nigdy tu nie byłem. Urodziłem się na terenie Holandii, nie mam więc okupacyjnej karty identyfikacyjnej znanej jako "howiya". Sporo czasu zajęło mi uświadomienie oficerowi izraelskiemu, iż jadę odwiedzić moją rodzinę.