Polska
12:40
2 min
Drogie komuchy, teraz już nie mamy wyboru – musimy w niedzielę pójść i zagłosować na Hankę Gronkiewicz. Olek Kwaśniewski wskazał więc my, beton partyjny musimy posłuchać. Co prawda oddanie głosu na kandydatkę, którą do startu w wyborach osobiście zachęcał Duch Święty może narazić nas na drwiny najbliżej rodziny oraz przyjaciół, ale w końcu nie takie żeśmy już niewygody ku chwale partii cierpieli. Zacisnąć zęby, wyobrazić sobie coś miłego (może wspomnienie 13 grudnia 1981?), wstrzymać oddech i jednym, zdecydowanym ruchem postawić "X" przy nazwisku naszej Hani kochanej. Nie będzie bolało a jak nikt nie podpatrzy to i nie będziemy się musieli przyznawać, żeśmy na nią głosowali i ludziska wyśmiewać się z nas nie będą.