Jerzy Besala - nie odróżnia terrorystów od partyzantów
Do pewnego czasu terrorystami kazano nam nazywać ludzi spoza Europy. Pewna grupa nacisku zaliczyła do nich Arabów; Palestyńczyków i innych wyznawców religii innych niż judeo-chrześcijańskie. Ostatnio jednak jesteśmy świadkami pewnego zboczenia intelektualnego, które proponuje nam Pan Jerzy Besala.
W swoim artykule, który pojawił się w jakże "niezależnym" medium zwanym Polityka, proponuje nam zamianę słowa "partyzant" na "terrorysta". Polaków przedstawia jako siejących przemoc i śledząc celowość formy artykułu można dojść do stwierdzenia, iż tak naprawdę to my jesteśmy wszystkiemu winni, zaś Niemcy i inne narody, z którymi walczyliśmy w rzeczywistości robiły dobrze, bo walczyły z falą rosnacego terroryzmu.
"Bardzo trudno oddzielić akt terrorystyczny od rozpaczliwej, a nawet zorganizowanej obrony ojczyzny czy narodu" - Jerzy Besala.
Wniosek? Za kilka lat napiszą (choć juz się to zdarza), że to Polacy wywołali II Wojnę Światową... - dezinformacja postępuje.