Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Nauka  ›  25 lutego 2005

Odkryto galaktykę czarnej materii

Odkryto galaktykę czarnej materii

Co wspólnego ma meteoryt tunguski z 1908 roku i zagadkowe wyhamowanie sondy Pioneer 10? Obydwa miały do czynienia z zagadkową formą materii nazwaną przez naukowców "lustrzaną".
Astronomowie podali dziś natomiast, że odkryli pierwszą w historii galaktykę czarnej materii.
Według australijskiego fizyka Roberta Foota istnienie świata z lustrzanej materii mogłoby tłumaczyć wiele kosmicznych zagadek.
Grupa niewidocznej materii w postaci galaktyki została pierwszy raz zarejestrowana w 2000 roku przy użyciu teleskopu Lovell w Cheshire w Wielkiej Brytanii. Wirująca materia, którą odkryto jest oddalona od naszej planety o 50 milionów lat świetlnych i znajduje się w pasie galaktycznym Virgo.
Wyniki obserwacji sprawdzono także na największym na świecie radioteleskopie Arecibo w Puerto Rico. Wyniki obserwacji potwierdziły istnienie obiektu, który nazwano VIRGOHI21.
Niewidoczna galaktyka charakteryzuje się olbrzymią energią. "Gdyby była to zwykła galaktyka, emitowałaby niezwykle silne światło widzialne i mogłaby być bez problemu dostrzeżona przy użyciu amatorskiego teleskopu" - mówi Robert Minchin jeden z odkrywców tajemniczej galaktyki z Cardiff University. Tajemnicze zjawiska Rano 30 czerwca 1908 roku nad obszarem syberyjskiej tajgi tajemniczy obiekt wywołał wybuch o mocy porównywalnej z wybuchem 2 tysięcy bomb atomowych o mocy tej jaka spadła na Hiroszimę. Obliczenia dokonane przez naukowców oraz zeznania naocznych światków wykazały, że słup dymu powstały wskutek eksplozji, miał wysokość ponad 20 km. Towarzyszący wydarzeniu wstrząs sejsmiczny został zarejestrowany w obserwatoriach geologicznych Taszkientu i Irkucka. W innych obserwatoriach dało się zanotować dziwną falę powietrzną, prawdopodobnie powstałą w wyniku tego wybuchu, która "nadeszła" z ponad 30-godzinnym opóźnieniem. Wydarzeniu temu towarzyszyły nie spotykane dotąd zjawiska. W dzień po wybuchu w Bordeaux o godzinie 22 było tak jasno, że można było swobodnie czytać gazetę. W większości obserwatoriów metrologicznych w dzień po zdarzeniu dostrzeżono olbrzymią ilość srebrzystych obłoków spowijających niebo.
Według pomiarów kalifornijskiej stacji naukowej, po zdarzeniu nastąpiło silne zmętnienie atmosfery oraz znaczne obniżenie nasilenia promieniowania słonecznego. Zupełnie niewytłumaczalne jest natomiast wyhamowanie sondy kosmicznej Pioneer 10.
Obecnie znajduje się ona na kresach Układu Słonecznego i według australijskiego fizyka wpadła w pole grawitacji niewidocznej lustrzanej materii. Gdyby tak było naprawdę, to byłby już tylko krok od rozwiązania zagadki czarnej materii, która stanowi ponad 90 proc. masy Wszechświata i pozostaje całkowicie niewidoczna.

← Więcej w dziale Nauka

Czytaj dalej