Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Świat  ›  7 stycznia 2006

Tajemnice Księżyca - część 1

Tajemnice Księżyca - część 1

Księżyc jest nam dobrze znany. Gdy mamy szczęście widzimy go zarówno w nocy jak i w dzień na niebieskim niebie. Zgodnie z nowoczesnymi teoriami, satelita ten powstał około 4,5 miliarda lat temu z kawałków naszej planety po uderzeniu asteroidy. Materiał ziemski zbił się później w jedno ciało niebieskie tworząc potężnego satelitę.

Kiedy astronauci programu Apollo wyszli na Księżyc, odkryli, że tak naprawdę niewiele rzeczy jest tutaj podobnych do tych na Ziemi. Od naładowanego elektrycznie pyłu pod ich stopami, do zupełnie czarnego nieba nad ich głowami, satelita ten wydawał się zupełnym kosmitą.

Trzydzieści lat później, ich przeżycia były znane opinii publicznej. Niestety, niewiele z nich przetrwało do dnia dzisiejszego. Wiele najciekawszych opowiadań astronautów programu Apollo zaginęło w czasie. Zapomniał nawet personel NASA.

W związku z tym, rozpoczynamy serię artykułów dotyczących tajemnic szarego olbrzyma. Bazując na informacjach podawanych przez NASA, postanowimy przybliżyć Państwu najciekawsze opowieści związane z naszym jedynym naturalnym satelitą.

Tajemnica cieni

Wyjdź w słoneczny dzień na dwór i popatrz na swój cień. Nie jest zupełnie ciemny. Trawa, chodnik, stopy - cokolwiek się tam znajduje, możesz to całkiem dobrze zobaczyć.

Światło w twoim cieniu pochodzi z nieba. Molekuły ziemskiej atmosfery rozpraszają światło we wszystkich kierunkach (bardziej kolor niebieski niż czerwony) i część tego światła ląduje właśnie w zacienionym miejscu. Popatrz na odciski butów w świeżym, oświetlonym światłem słonecznym śniegu - są niebieskie!

Bez świecącego nieba, Twój cień byłby tak ciemny, jak fragment otaczającej cię nocy. Tak właśnie jest na Księżycu.

Żeby wyobrazić sobie przeżycia astronautów Apollo, wyobraż sobie niebo kompletnie czarne i świecące na nim słońce. Twoja ciemna cześć sylwetki powie ci zapewne: "nie jesteś już na Ziemi".

Cienie były jedną z pierwszych myśli astronauty Apollo 11 Neila Armstronga, który powiedział w komunikacie przesłanym na Ziemię:
"W cieniu jest zupełnie ciemno (na module lądownika) i zbyt cieżko mi powiedzieć, czy mam dobre miejsce do zejścia."

Tajemnice Księżyca - część 1

Lądownik Eagle spotkał się z satelitą w Morzu Spokoju. Astronauci mimo świecącego słońca, musieli przez pewien czas pracować w zupełnej ciemności, ponieważ miniładownia ze sprzętem znajdowała się po stronie zacienionej.

"Widzenie w cieniach jest całkiem proste po pewnej czasie adaptacji" - mówił Armstrong. Aldrin dodał, że "ciągłe zmienianie miejsca przebywania z oświetlenia słonecznego w cień może zupelnie wyprowadzić człowieka z równowagi, doprowadzajac do obniżenia poziomu percepcji."

W rzeczywistości cienie na Księżycu nie są zupełnie czarne. Światło odbite od powierzchni satelity, która nie jest płaska, powoduje iluminację terenu, co jest drugim źródłem światła (tym razem odbitego). Potrzebny jest jednak czas, aby nasze oczy przystosowały się do minimalnej ilości promieniowania widzialnego.

Złudzenie cienia

Astronauci Apollo 12, Pete Conrad i Al Bean, wylądowali 14 listopada 1969 roku na Księżycu w Oceanie Sztormów, ok. 550 metrów od sondy Surveyor 3, wysłanej przez NASA trzy lata wcześniej. Celem misji Apollo 12 było dostanie się do sondy Surveyor 3 i jej kamery, na której nagrane było lądowanie na Księżycu. Sonda znajdowała się w niewielkim kraterze, do którego Conrad i Bean mogli bez problemu się dostać.

Tajemnice Księżyca - część 1

Krótko po lądowaniu astronauci widzieli już Surveyor 3 z modułu Intrepid.
"Pamiętam pierwsze moje spojrzenie" - opowiada Bean. "Wydawało mi się, że nachylenie gruntu wynosi 40 stopni. Jak się tam dostaniemy? - myślałem. Pamiętam jak w kabinie rozmawialiśmy o użyciu lin" - dodaje. "W rzeczywistości powierzchnia była zupełnie płaska" - wyjaśnia Conrad.

Co się stało? W momencie, gdy Conrad i Bean wylądowali, słońce znajdowało się nisko nad horyzontem. Część górna sondy Surveyor 3 była rozświetlona, podczas gdy dół tkwił w ciemności.
"Zgłupiałem, ponieważ na Ziemi, jeśli coś jest jasne od światła po jednej stronie i ciemne po drugiej [od góry i dołu - przyp.red.], musi być bardzo mocno nachylone" - mówi Bean. Co się okazało? Astronauci zeszli do sondy bez lin, po powierzchnii nachylonej o 10 stopni.

Bardzo ciekawe jest natomiast inne zjawisko. Kiedy astronauci patrzeli na cienie swoich własnych rąk, obserwowali swojego rodzaju poświaty. Buzz Aldrin przekazał w komunikacie: "... wokół mojego hełmu jest poświata". Armstrong także zaobserwował podobne zjawisko.

Tajemnice Księżyca - część 1

Czym jest to dziwne zjawisko? Optyk atmosferyczny, Les Cowley wyjaśnia:
"Cząsteczki pyłu księżycowego zlepione razem tworzą struktury puszytych wieżopodobnych struktur zwane baśniowymi zamkami, które promieniują w głębokich cieniach w kierunku przeciwnym do słońca. Wieże kurzu chowają się w cieniu i dlatego obszar ten wygląda jaśniej kontrastując z otoczeniem."

Czytaj dalej