Środa, 12 sierpnia 2026
HOTNEWS.pl HOTNEWS.pl
Nauka  ›  3 stycznia 2006

Somnambulizm - lunatyzm

Somnambulizm - lunatyzm

Lunatycy mogą wyrządzić sobie wiele szkód, w tym zagrozić innym ludziom, jednak nie mogą w związku z tym być pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Somnambulizm (lunatyzm) to naukowy fenomen, którego nie udało się dotąd wyjaśnić. Cierpi na niego około 2,5% ludzi na świecie, dla których codzienny spacer podczas snu to nic nadzwyczajnego. 25% z nich może wyrządzić sobie krzywdę niebezpiecznymi narzędziami czy też ostrymi krawędziami przedmiotów. Część z nich potrafi wychodzić za okno i spacerować po parapecie, inni wsiadają do samochodu próbując odjechać.

Lunatyzm to choroba

Lunatyzm często spotykany jest u dzieci, zwłaszcza w wieku 12-14 lat. W tym przypadku nie jest chorobą, bo jego występowanie związane jest z niedojrzałością centralnego układu nerwowego.

Występowanie somnambulizmu u ludzi w starszym wieku to nic innego jak choroba, na którą dotąd nie znaleziono metod leczenia. Zazwyczaj związany jest ze stresem, lękami, rzadziej epilepsją.

Naukowcy badający lunatyzm w ostatnich latach sądzą, że rozwój somnambulizmu jest związany ze specyficzną zmianą określonych gentów. Aktywizowanie się zmodyfikowanych genów może paraliżować działanie centralnego układu nerwowego, co nie pozwala organizmowi na pełne przebudzenie. Sam mechanizm, który powoduje, że śpiący ludzie wychodzą z łóżek, nie jest jeszcze niestety znany. Serie eksperymentów przeprowadzone w kierunku zbadania tej choroby wykazują jest głęboki związek z błędami genetycznymi.

Nowoczesna medycyna nie rozważa wpływu Księżyca na tajemniczą chorobę. Mimo tego, pełnia Księżyca statystycznie rzecz ujmując, znacząco zwiększa ilość aktywnych lunatyków, natomiast sama zmiana ustawienia ciała względem południa (nogi na północ) i pozbycie się z pomieszczenia światła naszego satelity, zmniejsza u lunatyków częstość nocnych spacerów. Wpływ Księżyca na nocne zachowania nie jest podparty badaniami naukowymi, dlatego też pozostaje radzić sobie radzić sobie samemu.

Pewien Kanadyjczyk, Ken Parks, podczas snu w 1987 roku wyszedł z domu. Wsiadł do samochodu i przejechał 23 kilometry do domu rodziców swojej żony. Po cichu wszedł do mieszkania, gdzie zamordował teścia i teściową. Rano został obudzony przez policję. Długie postępowanie wykazało, że Ken Parks znajdował się w czasie dokonywania zbrodni w czasie pełnej nieświadomości, dlatego też nie został oskarżony.

← Więcej w dziale Nauka

Czytaj dalej